14 stycznia 2011 r.
Przez permanentne utrudnienia w ruchu drogowym w największych polskich aglomeracjach, państwo traci rocznie 4,2 mld zł, czyli tyle ile przeznacza na naukę. Rozwiązanie tego problemu nie musi być kosztowne - przekonują eksperci Deloitte w najnowszym raporcie „Korki w siedmiu największych miastach Polski”.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Firma doradcza Deloitte przeprowadziła analizę problemów transportowych siedmiu największych miast w Polsce. Wydatki na transport i łączność stanowiły największą, obok wydatków na oświatę, pozycję w ich budżetach. W latach 2007-2010 średnio 21 proc. środków ze swojego budżetu samorządy przeznaczały na transport, jednak porównanie tych danych ujawnia wyraźne dysproporcje pomiędzy poszczególnymi miastami. W Warszawie wydatki na transport były prawie dwukrotnie wyższe niż w Poznaniu czy Katowicach i stanowiły średnio 28 proc. budżetu miasta.
W raporcie przedstawiono wyniki badań dotyczących występowania korków, realizowanych przez serwis Targeo.pl. Na podstawie rzeczywistych pomiarów prędkości policzono, ile czasu potrzebują kierowcy poruszający się po największych polskich aglomeracjach na dotarcie do celu. Dodatkowo pokazano względne opóźnienia w godzinach szczytu w stosunku do przejazdu bez utrudnień. Z analizy wynika, że najwięcej czasu w korkach tracą mieszkańcy Krakowa oraz Warszawy, natomiast w najmniejszym stopniu problem zakorkowanych ulic dotyczy Katowic i Łodzi.
Z ekonomicznego punktu widzenia czas spędzony w korkach jest stratą, której rozmiar można oszacować jako koszt utraconych korzyści, czyli koszt alternatywny. Pracujący w siedmiu polskich miastach średnio tracili w korkach w 2010 roku 16 mln zł dziennie, co daje kwotę 351 mln zł miesięcznie i ponad 4,2 mld zł rocznie. Natomiast koszt korków dla gospodarki, z uwzględnieniem podatków nakładanych na paliwa i płaconych do budżetu, zamknął się sumą prawie 3,7 mld zł w 2010 r.
Eksperci Deloitte twierdzą, że transport w miastach można usprawnić bez konieczności ponoszenia dużych nakładów finansowych. W tym celu należy usprawnić koordynację miejskich spółek transportowych (np. autobusowych i tramwajowych) oraz zwiększyć efektywność wykorzystania taboru. Warto używać torowisk jako miejsca na bus-pasy, co pozwoli łączyć przystanki tramwajowe i autobusowe. Dobre efekty można osiągnąć również dzięki wprowadzeniu odpowiednich regulacji, takich jak przywrócenie strzałek do skrętu w prawo, likwidację przycisków dla pieszych oraz zakazu parkowania na jezdniach, przy jednoczesnym tworzeniu miejsc parkingowych w lokalizacjach ekonomicznie uzasadnionych, w tym zwłaszcza przed punktami usługowymi.
T.Sz., Deloitte
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach