14 grudnia 2009 r.
W latach 2010-2012 Polska przeznaczy do 60 mln euro ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 na pomoc dla krajów rozwijających się z przeznaczeniem na wdrożenie programów redukcji gazów cieplarnianych. Premier Donald Tusk po zakończeniu ubiegłotygodniowego posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli podkreślił, że Polska będzie aktywnym uczestnikiem projektu ochrony klimatu, ale musi uwzględniać swoje realne możliwości.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
– Na własnym podwórku Polska wykonała, jeśli chodzi o redukcję CO2, ale również w innych wymiarach środowiskowych, wysiłek większy niż inne kraje UE, czy inne kraje rozwinięte – powiedział premier. Według szefa rządu, Polska jest w szczególnej sytuacji z uwagi na strukturę przemysłu - szczególnie energetycznego - i duży poziom zależności od węgla. Zdaniem Donalda Tuska, Polska w swojej strategii musi brać pod uwagę te dwa czynniki.
Informując o wynikach unijnego szczytu, premier podkreślił znaczące uczestnictwo Polski w finansowaniu pakietu startowego skierowanego na wsparcie państw najuboższych w walce ze zmianami klimatycznymi. - Polska zadeklarowała, zgodnie ze swoimi możliwościami, równowartość na te trzy lata (2010-2012) do 60 mln euro i przyjęto to z uznaniem. Natomiast biorąc pod uwagę naszą pozycję i dotychczasowe wysiłki ustaliliśmy, że pieniądze te będą pochodziły ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Polska co najmniej do roku 2012 będzie miała prawo sprzedawać te uprawnienia i zakładamy, że 10 proc. z tego, co uzyskamy dzięki sprzedaży, będzie przeznaczone właśnie na finansowanie polskiego udziału w pakiecie startowym - poinformował premier.
Szef rządu, odnosząc się do propozycji globalnego projektu redukcji CO2, zaznaczył, że Polska przyjęła ambitne plany UE z zastrzeżeniem, że ich realizacja będzie uwarunkowana postawą innych globalnych partnerów. – Europa, i Polska także, nadal jest gotowa nadawać ton, jeśli chodzi o zaangażowanie w projekt redukcji emisji i ochrony klimatu, ale równocześnie chcemy uzyskać większe zaangażowanie innych globalnych partnerów – powiedział premier.
Tusk zaznaczył również, że Polska nie będzie blokowała mądrych projektów redukcji emisji CO2, ale musi je dostosować do realnych możliwości kraju. – Nie możemy i nie chcemy hamować procesu redukcji emisji CO2 i musimy chronić elementarne interesy Polaków. Dlatego zakładamy, że bardziej aktywny udział Polski w redukcji na poziomie 30 proc. możliwy będzie w latach 2020-2030 – stwierdził szef rządu.
T.Sz., CIR
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach