Czwartek, 17 V 2012 r.
Nr 69/2012 (1289)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


8 sierpnia 2007 r.

ABW przyznaje się do błędów przy zatrzymaniu B. Blidy

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przyznaje się do błędów w czasie akcji zatrzymania Barbary Blidy. — Nie mamy wątpliwości, że doszło do nieprawidłowości zarówno podczas przygotowania, jak i samego zatrzymywania pani Blidy — przyznał wczoraj wiceszef Agencji Grzegorz Ocieczek. O sprawie informuje „Gazeta Wyborcza".

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Błędy znaleźli oficerowie inspekcji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, którzy prowadzili postępowanie dyscyplinarne ws. akcji przeciwko Barbarze Blidzie, byłej minister budownictwa i posłance SLD. 24 kwietnia katowiccy prokuratorzy wydali Agencji nakaz zatrzymania Blidy. Chcieli jej postawić zarzut pośrednictwa w przekazaniu 80 tys. zł łapówki dla prezesa spółki węglowej. Podczas akcji Blida zastrzeliła się — przypomina gazeta.

Jakie błędy popełniła ABW?

Według „Gazety Wyborczej”, po pierwsze, oficerowie nie sprawdzili, czy Blidowie mieli broń. Nie było trudno to zrobić – takimi danymi dysponuje bowiem śląska policja. Sprawdzenie licencji na broń to jedno z głównych elementów rozpoznania.

Drugi błąd — wylicza dziennik — nie przeszukano łazienki u Blidów. Była posłanka poprosiła o kilka minut na poranną toaletę. W łazience, po umyciu zębów, strzeliła sobie w pierś ze schowanego tam rewolweru.

Trzeciego zaniedbania dopuściła się funkcjonariuszka ABW, która zamiast czternastu zabrała ze sobą tylko dwa naboje. W przypadku strzelaniny, byłaby praktycznie bezbronna.

Do tej pory nie ustalono, czy funkcjonariuszka zostawiła Blidę na chwilę w łazience samą.

Postępowanie dyscyplinarne objęło wicedyrektora katowickiej ABW, naczelnika wydziału śledczego, oficera planującego akcję oraz troje funkcjonariuszy, którzy zatrzymywali Blidę. Wszystkich zawieszono i przedstawiono im dyscyplinarne zarzuty niedopełnienia obowiązków.

— Po zapoznaniu się z materiałami śledztwa prowadzonego przez prokuraturę w Łodzi, zdecydujemy o karach dla winnych zaniedbań — zapowiedział na łamach „Gazety Wyborczej" Ocieczek.

(źródło: „Gazeta Wyborcza”)

(M.S.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach