Czwartek, 17 V 2012 r.
Nr 69/2012 (1289)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


3 kwietnia 2007 r.

Afera wekslowa w LPR?

Byli posłowie LPR Marian Daszyk i Zygmunt Wrzodak wystosowali do marszałka Sejmu Marka Jurka pismo o zwrot weksli od władz LPR. Gdyby okazało się to niemożliwe, zażądali powiadomienia prokuratury — pisze „Rzeczpospolita”.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

 — Żądamy, aby wreszcie zwrócono nasze weksle — domaga się Daszyk, twierdząc, że kandydaci na posłów LPR byli zmuszani do podpisania zobowiązania in blanco. Miejsca od pierwszego do dziesiątego i ostatnie kosztowały odpowiednio 100 i 60 tys. zł. Zobowiązania rozłożone były na cztery lata — do końca sejmowej kadencji.


Posłowie wysłali w tej sprawie pismo do marszałka już pół roku temu. Wtedy ostro zareagowały władze LPR, zaprzeczając istnieniu weksli. „Między LPR i klubem parlamentarnym LPR a posłami Ligi Polskich Rodzin nie został nigdy nawiązany stosunek prawny polegający na zabezpieczeniu wekslami” — napisał kilkanaście dni temu w piśmie do Marka Jurka Mirosław Orzechowski.


W odpowiedzi Wrzodak i Daszyk zażądali postawienia wiceministra edukacji przed sejmową Komisją Etyki Poselskiej. „Orzechowski zwyczajnie kłamie, żeby nie powiedzieć — łże" — napisali w liście do marszałka.


Marek Jurek uważa wyjaśnienia władz LPR za wystarczające. Jego zdaniem nie można porównywać tej sprawy do weksli Samoobrony. W tamtym przypadku władze partii nie tylko nie zaprzeczały istnieniu weksli, ale dodatkowo wywierały przez nie naciski na posłów.


Część byłych posłów LPR jest odmiennego zdania. — To duża niekonsekwencja. Wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o delegalizację Samoobrony, a w przypadku LPR nie robi nic — dziwi się były szef LPR w Łodzi Krzysztof Litwinowicz. Według niego każda osoba z listy LPR w Łodzi podpisała weksle i pismo z przysięgą lojalności.

 
Nikt weksli nie widział, a działacze, którzy przekonują, że je podpisywali, nie mają kopii dokumentów — pisze „Rzeczpospolita".


(A.P.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach