8 marca 2011 r.
Zaledwie 47 proc. kobiet zdolnych do pracy jest w Polsce aktywna zawodowo, a niespełna 43,5 proc. utrzymuje stałe zatrudnienie – zwracają uwagę przedsiębiorcy. – Taka sytuacja ma negatywny wpływ na gospodarkę i musi ulec zmianie. W końcu Polki należą do najbardziej przedsiębiorczych kobiet w Europie – podkreśla Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W Polsce kobiety stanowią 35 proc. menedżerów i dyrektorów, 36 proc. przedsiębiorców (Niemcy – 28 proc., Szwecja – 26 proc.), ale tylko 2 proc. sprawuje najwyższe funkcje w zarządach firm. 94 proc. Polek ma co najmniej średnie wykształcenie, co jest jednym z najlepszych wyników w Europie. Ciągle niski pozostaje jednak wskaźnik zatrudnienia kobiet. Pomimo tego, że kobiety są lepiej wykształcone, bardziej efektywne i pracowite, są zatrudniane rzadziej niż mężczyźni. Mało aktywne na rynku pracy są kobiety posiadających dzieci.
– Dyskryminacja kobiet na rynku pracy rozpoczyna się już na etapie rekrutacji: poszukuje się dyrektora, menedżera, kierownika, a z drugiej strony sekretarki, czy asystentki, pyta o sytuację rodzinną, czy plany prokreacyjne. Tzw. sfeminizowane zawody (nauczycielka, pielęgniarka, sekretarka) należą do najniżej opłacanych – wskazuje Monika Zakrzewska.
Zdaniem eksperta, brak dostatecznej instytucjonalnej opieki nad dziećmi powoduje, że trudniej kobietom pogodzić obowiązki rodzinne z życiem zawodowym (tylko 33 proc. dzieci jest objętych opieką żłobkową, 50 proc. w miastach i 14 proc na wsi – opieką przedszkolną, podczas gdy średnia europejska to ponad 80 proc.). Jest to również jeden z powodów przedwczesnego wycofywania się kobiet z rynku pracy - po 55. roku życia kobiety rezygnują z aktywności zawodowej, by zaopiekować się wnukami.
Według Zakrzewskiej, przyczyną gorszej sytuacji kobiet jest także ich postawa - brak wiary we własne siły i możliwości, mniejsze wymagania płacowe (kobiety podczas rozmów kwalifikacyjnych żądają około 35 proc. mniej niż mężczyźni ubiegający się o to samo stanowisko). Poza tym, jak wykazały badania przeprowadzone przez CBOS na Mazowszu, 42 proc. kobiet w miastach i aż 57 proc. na wsi zrezygnowałaby z pracy, gdyby ich partner zarabiał wystarczająco dużo, by utrzymać rodzinę. W czasie kryzysu ekonomicznego zmniejszył się udział kobiet w bezrobociu rejestrowanym. Stopa bezrobocia wśród kobiet ciągle jest jednak wyższa niż wśród mężczyzn.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach