28 sierpnia 2007 r.
Dziś kolejny dzień awantur w Sejmie. Opozycja zapowiada wniosek o odwołanie ministra Zbigniewa Ziobry, w planie jest też powołanie komisji śledczych i odwołanie Ludwika Dorna z funkcji marszałka. Wprowadzenie wniosków pod obrady może jednak skutecznie blokować marszałek, co zresztą zapowiadał. Skoro wszystkie inne mechanizmy są blokowane – będzie awantura – odpowiada opozycja. Mimo ataków opozycji Zbigniew Ziobro nieustannie cieszy się wysokim poparciem społecznym.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Koniec Ziobry i Dorna, początek komisji śledczych?
Opozycja jest zgodna – należy przegłosować wniosek PO o wotum nieufności dla ministra Ziobry. Posłowie są wstrząśnięci zeznaniami byłego szefa MSWiA Janusz Kaczmarka, który zarzuca Ziobrze ręczne sterowanie prokuraturą, ingerencję w toczące się postępowania, zbieranie haków na polityków i z opozycji, i z własnego ugrupowania oraz podsłuchiwanie dziennikarzy.
PO domaga się, by minister sprawiedliwości złożył wyjaśnienia przed komisją odpowiedzialności konstytucyjnej, natomiast SLD zapowiada, że dziś zacznie zbierać podpisy pod wnioskiem o postawienie ministra przed Trybunałem Stanu.
Dziś o 12:30 marszałek Sejmu Ludwik Dorn zacznie odczytywanie drugiej części zeznań Kaczmarka.
Oprócz odwołania ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, opozycja planuje powołanie komisji śledczych i dymisję marszałka Sejmu. Wnioski takie musiałby jednak poddać pod głosowanie sam marszałek Ludwik Dorn, który zapowiadał wcześniej, że będzie blokował takie inicjatywy, do czasu przegłosowania samorozwiązania Sejmu.
SLD – Będziemy blokować mównicę
Opozycja nie wyklucza, w razie mocnego oporu Ludwika Dorna, zastosowania strategii awantury, a nawet wniosku o postawienie marszałka przed Trybunałem Stanu. SLD zapowiada blokowanie mównicy, PO przewiduje „pyskówkę" na sali obrad i ciągłe przerwy, LPR enigmatycznie stwierdza, że podczas obrad Sejmu niczego wykluczyć nie można. Nawet PSL, zazwyczaj stawiające się na stanowisku mediatora, opowiada się za odwołaniem Dorna.
Ziobry bronią politycy PiS. Ich zdaniem, opozycja próbuje uderzać w „najsilniejsze punkty PiS". Odrzucają spekulacje, że Ziobro może zostać poświęcony dla dobra partii. — Niemoralne byłoby poświęcanie polityka, który odnosi sukcesy w walce z przestępczością i cieszy się dużym zaufaniem opinii publicznej — mówił wicepremier Przemysław Gosiewski.
Ziobro: Jestem atakowany za dobrą i ciężką pracę
— To wilcze prawo opozycji, żeby atakować mnie za ciężką i dobrą pracę. Te ataki są wynikiem strachu polityków, którzy zobaczyli, że skończył się czas taryfy ulgowej dla ludzi władzy. Polska się zmienia, nikt nie jest chroniony przed odpowiedzialnością za przestępstwa — oświadczył minister Ziobro na wczorajszej konferencji prasowej. Przypomniał, że w zeszłym tygodniu sejmowa komisja sprawiedliwości odrzuciła wniosek PO o jego odwołanie (zabrakło części posłów opozycji, a dwoje posłów z PSL i PO niespodziewanie nie poparło wniosku Platformy.
Ziobro podkreśla, że nigdy nie zlecał inwigilacji środowiska mediów. — Nie zleciłbym podsłuchu dziennikarza czy polityka dlatego, że piszą niewygodne artykuły czy krytykują rząd. To kompletna bzdura. Ale zgodnie z polską konstytucją nikt nie stoi ponad prawem – ani dziennikarze, ani tym bardziej politycy nie są wybraną częścią społeczeństwa. Jeśli mają na przykład związki ze zorganizowaną przestępczością, współpracują z handlarzami narkotyków, to nie widzę żadnych powodów, by zdejmować z nich odpowiedzialność na te czyny — mówił w wywiadzie dla „Gazety Polskiej".
Minister sprawiedliwości powołuje się także na swoją dobrą sytuację w sondażach, podkreśla, że nadal cieszy się zaufaniem społecznym.
Rzeczywiście, sondaż przeprowadzony przez TNS OBOP potwierdza dobre samopoczucie ministra. Aż 45 proc. ankietowanych twierdzi, że Ziobro działał zgodnie z prawem, a zdaniem 38 proc. powinien dalej piastować swoje stanowisko. Tylko 17 proc. ankietowanych podzieliło stanowisko opozycji.
Z drugiej strony 35 proc. respondentów chce, by minister sprawiedliwości został przez premiera zawieszony w swoich obowiązkach do wyjaśnienia oskarżeń byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Tyle samo badanych osób jest przekonanych, że Ziobro nadużywał władzy.
W telefonicznym sondażu TNS OBOP dla „Dziennika" wzięło udział 500 dorosłych Polaków. Badanie zrealizowano 27 sierpnia.
Spada poparcie dla PiS
Sondaże nie są tak łaskawe dla Prawa i Sprawiedliwości. Z badań przeprowadzonych przez PBS dla „Gazety Wyborczej" wynika, że poparcie dla PiS plasuje się na poziomie najniższym od dwóch lat. Partia ta uzyskała 22-procentowe poparcie, podczas gdy na PO chciałoby głosować 31 proc. ankietowanych. Na trzecim miejscu jest LiD, z 11-procentowym poparciem.
Do Sejmu nie weszłyby PSL (4 proc.), Samoobrona i LPR (każde po 3 proc.).
Jak pisze gazeta, rośnie liczba niezdecydowanych. Aż 20 proc. deklarujących udział w wyborach nie wie na kogo będzie głosować. Sondaż PBS DGA dla „Gazety Wyborczej" przeprowadzono w dniach 25 – 26 sierpnia. Wzięła w nim udział reprezentatywna grupa 1069 osób.
(źródło: „Gazeta Polska", „Gazeta Wyborcza")
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach