16 czerwca 2009 r.
UOKiK skierował do sądu pozew przeciwko bankowi BPH, który w umowach z klientami stosuje postanowienia przyznające bankowi prawo do dowolnej zmiany stałego oprocentowania. Od marca tego roku jest to szósty pozew dotyczący uznania za niedozwolone klauzul stosowanych w umowach o kredyt hipoteczny. Do tej pory zakwestionowano łącznie 15 klauzul. Wszczęte zostały również trzy postępowania właściwe przeciwko BZ WBK, Getin Bankowi, Santander Consumer Bankowi.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W skierowanym do sądu pozwie przeciwko bankowi BPH wątpliwości UOKiK wzbudził brak określenia warunków zmiany oprocentowania stałego. Urząd kwestionuje postanowienie, zgodnie z którym bank może dowolnie zmienić wysokość oprocentowania po tym jak cała kwota kredytu lub jego pierwsza transza wpłynie na konto konsumenta. W umowie kredytowej podpisywanej z klientem jest mowa o stałej wysokości oprocentowania przy kredycie hipotecznym. Jest to ważna informacja dla klienta, który podejmując decyzję o kredycie, kieruje się głównie wysokością proponowanego oprocentowania. W tej samej umowie bank przyznaje sobie prawo do arbitralnej zmiany wysokości „oprocentowania stałego”. Brak określenia warunków oraz sposobu zmiany oprocentowania powodują, że klient nie może przewidzieć, czy i w jaki sposób oprocentowanie ulegnie zmianie. Jeżeli sąd podzieli argumenty prezesa UOKiK kwestionowane postanowienie zostanie wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych, a jego stosowanie będzie niedozwolone.
UOKiK wszczął również postępowania właściwe przeciwko trzem bankom: BZ WBK, Getin Bankowi, Santander Consumer Bankowi. Wątpliwości Urzędu wzbudziły m.in. informacje zamieszczane w ulotkach reklamowych sugerujące, że przelewy i zlecenia stałe dokonywane przez Internet lub w oddziałach banku są bezpłatne – praktyka zakwestionowana u BZ WBK. Z materiałów zebranych przez Urząd wynika, że w danym miesiącu konsument nie płacił tylko za pierwszych pięć przelewów. W związku z tym, mógł zostać wprowadzony w błąd i ostatecznie podjąć niewłaściwą decyzję co do wyboru usługi.
Urząd sprawdza również, czy nie został naruszony obowiązek udzielania rzetelnej, pełnej i prawdziwej informacji w umowach o kredyt konsumencki. Wątpliwości Urzędu wzbudziła praktyka stosowana przez Santander Consumer Bank, który nie zamieszczał w umowach istotnych informacji dotyczących dodatkowych opłat. Z informacji, które posiada Urząd, wynika, że konsument dowiadywał się o niektórych opłatach dopiero wtedy, gdy np. dostawał wezwanie do zapłaty. Zgodnie z prawem umowa o kredyt konsumencki powinna wyraźnie określać wszystkie koszty ponoszone przez konsumenta. Jeżeli określa to tabela opłat i prowizji – powinna ona być integralną częścią umowy, a w przypadku jej zmiany – konsument powinien być o tym wcześniej poinformowany i mieć zagwarantowane prawo do odstąpienia od umowy.
Kolejne postępowanie właściwe zostało wszczęte przeciwko Getin Bankowi, który stosował w umowach postanowienie dotyczące opłaty za nieterminową spłatę kwoty minimalnej na karcie kredytowej. Klienci banku, którzy spóźniali się ze spłatą zadłużenia na karcie, byli karani podwójnie – płacili odsetki, a oprócz tego bank obciążał ich kwotą 39 zł. Analogiczne postanowienie jest już w rejestrze klauzul niedozwolonych. Zgodnie z prawem konsument nie może być karany podwójnie za to samo przewinienie.
T.Sz., UOKiK
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach