5 października 2010 r.
Po wysokich wzrostach w 2009 i w I kwartale 2010 r., tempo zwiększania się liczby bankructw wyhamowało niemalże do zera – wynika z najnowszego badania Coface, firmy specjalizującej się w zarządzaniu należnościami i ryzykiem kredytowym. Od stycznia do sierpnia br. sądy ogłosiły upadłość 446 polskich firm, co – mimo notowanego w ostatnich miesiącach spadku – oznacza ponad 3-proc. wzrost w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Jak podkreślają analitycy Coface, na tle ogólnej, pozytywnej tendencji wyróżnia się wzrost upadłości w branży budowlanej. Odzwierciedla on utrzymujące się problemy przedsiębiorstw z tego sektora: spadek liczby zleceń, przedłużające się terminy płatności i pogorszenie płynności finansowej. Po ośmiu miesiącach tego roku wzrost upadłości w tej branży wyniósł blisko 33 proc. rok do roku. Bankructwa firm z tego sektora stanowią obecnie prawie 14 proc. wszystkich przypadków niewypłacalności w Polsce, podczas gdy rok temu udział ten przekraczał nieco 10 proc.
Problemy branży budowlanej zdecydowanie nawarstwiały się od początku kryzysu, ponieważ sektor ten charakteryzuje się uzależnieniem od sezonowości, sytuacji w innych branżach i - ze względu na długie łańcuchy podwykonawców w procesie inwestycyjnym - od sytuacji innych firm z branży. Poza inwestycjami infrastrukturalnymi popyt w budownictwie wciąż jest za słaby, aby spowodować zdecydowane odbicie w firmach osłabionych w 2009 roku brakiem zleceń i zewnętrznego finansowania.
Wyraźnie spadła liczba bankructw w grupie dużych firm, co świadczy o tym, że ich kondycja się poprawia. Potwierdzają to także badania PKPP Lewiatan i Deloitte, z których wynika, że duże przedsiębiorstwa są obecnie bardzo stabilne finansowo – ponad 1/3 finansuje swój majątek z własnych środków, a w kolejnych ponad 25 proc. środki obce stanowią nie więcej niż 20 proc. wartości aktywów. Mniej jest bankructw w takich branżach jak handel detaliczny i hurtowy, którym pomaga silny popyt konsumpcyjny.
Według Lecha Pilawskiego, dyrektora generalny PKPP Lewiatan, o tym, że duże firmy są w coraz lepszej kondycji, świadczy fakt, że tylko 9 proc. z nich nie planuje inwestycji w latach 2010-2011, a w ponad 11 proc. skala inwestycji będzie zbyt mała w stosunku do potrzeb. Z tego wynika, że 80 proc. dużych firm ma pieniądze i planuje inwestycje. Celem tych przedsięwzięć ma być przede wszystkim zwiększenie sprzedaży (67 proc. firm), poprawa jakości produktów i usług (66 proc. firm), a także obniżenie kosztów produkcji (43 proc. firm).
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach