Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


29 kwietnia 2010 r.

BCC: Inwestycje za unijne środki sięgną 50 mld zł rocznie

W perspektywie budżetowej na lata 2007-2013 dzięki kwocie 68 mld euro z UE i wkładowi własnemu Polska na politykę spójności przeznaczy w tym czasie faktycznie ponad 90 mld euro (360 mld zł), co przez siedem lat daje ponad 50 mld zł rocznie – wylicza Business Centre Club, komentując informację, że według prognoz Komisji Europejskiej Polska wyda w 2011 r. ponad 40 mld zł w ramach środków z funduszy strukturalnych oraz funduszy spójności.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Już w tym roku Polska zamierza rozliczyć z Brukselą 27 mld zł. Wzrost poziomu finansowania ze środków UE to efekt Traktatu Lizbońskiego, na podstawie którego pierwszy raz będzie konstruowany roczny budżet Unii Europejskiej. Zakłada on, że Rada UE i Parlament Europejski, w którym Polska ma dużą reprezentację, mają jednakowy głos przy uchwalaniu budżetu. Dzięki temu spośród zakładanych 142 mld euro wydatków 42,5 mld zarezerwowano na fundusze strukturalne i spójnościowe, a z tej kwoty 10 mld euro (około 40 mld zł) przypadnie Polsce.

Zdaniem ekspertów BCC wydawane w przyszłych latach pieniądze będą jednak znacznie wyższe. Zakładając, że w perspektywie budżetowej na lata 2007-2013 Polska ma do wydania 68 mld euro z UE, a wkład krajowy w te inwestycje będzie stanowił więcej niż 15-20 proc. (w przypadku wielu przedsięwzięć wynosi nawet 30-50 proc.), oznacza to, że faktycznie na politykę spójności Polska przeznaczy w tym czasie łącznie ponad 90 mld euro (360 mld zł). Dzieląc tę sumę przez siedem lat, otrzymuje się ponad 50 mld zł rocznie.

– Ponieważ w poprzednich latach, zwłaszcza 2007 i 2008, wydaliśmy znacznie mniej, czeka nas poważne przyspieszenie. Wiele projektów związanych z infrastrukturą jest dopiero w początkowej fazie, co oznacza, że ogromne środki trafią do nas dopiero w kolejnych latach. Sądzę, że szczyt tej kumulacji przypadnie na 2013 i 2014 r., bo środki z budżetu 2007-2013 mogą być rozliczane do 2015 r. włącznie – uważa dr Jerzy Kwieciński, ekspert BCC ds. rozwoju regionalnego.

– Polska jest beneficjentem unijnych dotacji na dużą skalę ze względu na wielkość kraju i relatywnie niski poziom rozwoju. Znaczna ich część płynie jednak do rolników i finansuje poprawę poziomu ich życia. Pieniądze z UE stanowią około 8-10 proc. wszystkich naszych wydatków inwestycyjnych. Ponieważ transfery z Brukseli będą wspierały pewne obszary naszej gospodarki w tak znacznym wymiarze tylko przez dalsze 10-15 lat, to należy dobrze je wykorzystać. Na dłuższą metę transfery powinny w sposób znaczący pomóc usunąć wąskie gardło rozwojowe, jakim jest teraz infrastruktura transportowa: drogi, lotniska, koleje – uważa z kolei prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club.

Zdaniem BCC, nie mogą się powtórzyć problemy, z jakimi Polska miała do czynienia na początku roku: opóźnienia w wypłatach unijnych dotacji czy nieinformowanie przedsiębiorców startujących w programach operacyjnych o wyczerpaniu środków. Tym bardziej że właśnie niedawno pojawił się dowód, że zwiększanie skuteczności w dystrybucji pomocy UE jest zauważane przez Brukselę i „nagradzane” dodatkowymi pieniędzmi.

T.Sz., BCC



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach