Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


22 października 2007 r.

BCC o wyniku wyborów

Powrót do negocjacji umowy społecznej na wzór hiszpański lub irlandzki, radykalne ograniczenie długu publicznego, szybkie wejście Polski do strefy euro, reforma finansów publicznych – to najważniejsze zadania, jakie według prezesa Business Centre Club i wiceprzewodniczącego Komisji Trójstronnej Marka Goliszewskiego stoją przed nowym rządem.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Zdaniem szefa BCC, wyzwania, z którymi musi zmierzyć się Polska, wskazują na potrzebę powołania tzw. rządu fachowców, wyjście takie jest jednak według niego mrzonką. Dla najbardziej efektywnego działania parlamentu i rządu wskazane jest więc zawarcie koalicji PO z LiD, w grę wchodzi także koalicja PO-PSL — ocenia Marek Goliszewski. Według niego, premierem powinien zostać przewodniczący zwycięskiej partii, by uniknąć w polityce rządu tzw. syndromu Marcinkiewicza.

Do najważniejszych decyzji, które musi podjąć nowy rząd, Marek Goliszewski zalicza:

  •  radykalne ograniczenie długu publicznego i zmniejszenie potrzeb pożyczkowych państwa na rok 2008,
  • szybkie wejście Polski do strefy euro,
  • reformę finansów publicznych,
  • ograniczenie nadmiernych wydatków socjalnych i biurokracji państwowej,
  • zmianę formuły tzw. kosztów uzyskania przychodów oraz obniżenie podatków.

 

W opinii prezesa BCC PO jest jedyną siłą, która bezwarunkowo opowiada się za takimi rozwiązaniami. Pozostałe partie albo są im przeciwne, albo poprą je pod pewnymi warunkami.

Na zgodę wszystkich partii można natomiast liczyć w sprawie udrożnienia systemu wydawania środków unijnych, dziś zagospodarowywanych zaledwie w 40 proc.

Prezes Goliszewski uważa, że prawdziwym sprawdzianem dla Platformy będzie publiczne potwierdzenie jej wizerunku jako partii proprzedsiębiorczej. — Na razie mocno hipotetycznego, biorąc pod uwagę dotychczasowe głosowania tej partii za zwiększeniem ilości kontroli w firmach, dodatkowymi karami pieniężnymi dla przedsiębiorców, czy zapisami o CBA łamiącymi ich prawa — ocenia prezes BCC.

— Wszystkie partie, zwłaszcza PiS, muszą poważnie pomyśleć o powrocie do Umowy Społecznej na wzór hiszpański lub irlandzki, zarzuconej przez prezydenta i premiera. (...) Donald Tusk musi pozyskać dla tej umowy prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W przeciwnym wypadku prezydent będzie blokować te ustawy, które nie będą po myśli PiS. To oznacza konflikt polityczny i niezadowolenie społeczne, a także konieczność przeprowadzenie kolejnych przyspieszonych wyborów, które tym razem społeczeństwo zbojkotuje — podsumowuje Marek Goliszewski.

T. Sz.



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach