1 września 2010 r.
To dobrze, że Komisja Europejska włącza się w gazowe negocjacje Polski i Rosji – uważa Business Centre Club. Zdaniem eksperta organizacji Janusza Steinhoffa, rząd powinien jak najszybciej zapoznać się ze stanowiskiem Brukseli i ponownie przystąpić do rozmów ze stroną rosyjską, aby doprowadzić do sytuacji, w której polskie założenia dotyczące porozumienia z Gazpromem będą zbieżne ze stanowiskiem Wspólnoty.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Komisja Europejska kwestionuje porozumienie Polski i Rosji w sprawie dostaw gazu. Brukselscy urzędnicy twierdzą, że umowa parafowana przez wicepremiera Waldemara Pawlaka z Gazpromem, którą w lutym zatwierdził rząd, jest sprzeczna z prawem UE i podważa reformę rynku gazowego w całej Wspólnocie. Oferują Polsce pomoc w takim dopracowaniu zapisów, aby były one zgodne z przepisami unijnymi.
Chodzi przede wszystkim o przyznanie Gazpromowi ulgowych opłat za tranzyt i dostawy gazu przez Polskę oraz wyłączność na wykorzystanie gazociągu jamalskiego do 2045 r. Przedstawiciele Komisji Europejskiej uważają, że jest to sprzeczne z zasadami wolnego rynku i operator powinien umożliwić wykorzystanie gazociągu wszystkim zainteresowanym firmom.
Dodają też, że nie może być mowy o żadnych sankcjach wobec państwa członkowskiego UE, a przewiduje je porozumienie podpisane przez ministra gospodarki z Gazpromem. Chodzi m.in. o zapis pozwalający ograniczyć dostawy gazu do Polski, jeśli operator jamalskiej rury pozostawi w Polsce część surowca przeznaczonego na tranzyt, oraz zakaz eksportu gazu, którego Polska nie będzie w stanie skonsumować (tzw. reeksport).
W przyszłym tygodniu wicepremier Waldemar Pawlak zamierza przekonywać komisarza UE ds. energii Günthera Oettingera do zgody na ostateczną ratyfikację porozumienia rządów Polski i Rosji dotyczącego tranzytu i dostaw gazu. W opinii BCC to poważny błąd. Organizacja krytycznie ocenia przyjęcie przez rząd porozumienia, które nie jest zgodne z prawem Unii Europejskiej. Nie powinna być też forsowana umowa w kształcie, co do którego istnieją rozbieżności wśród samych członków rządu.
BCC przyznaje, że wicepremier Pawlak miał trudną pozycję negocjacyjną, ponieważ nie ma obecnie w Polsce innej, realnej alternatywy dla dostaw gazu. Przedsiębiorcy podkreślają jednak, że – negocjując wieloletnie kontrakty – należy uwzględniać nowe źródła i możliwości pozyskiwania gazu w Polsce, w tym coraz wyraźniejszą perspektywę wydobywania gazu łupkowego oraz powstanie gazoportu w Świnoujściu. Tymczasem umowa z rosyjskim dostawcą nie przewiduje możliwości zmniejszenia ilości zakontraktowanego gazu w sytuacji, gdyby pojawił się on z innych źródeł.
Business Centre Club ma nadzieję, że uwzględnienie zaleceń Komisji Europejskiej otworzy drzwi do wspólnej, jednolitej polityki energetycznej UE, a także – w konsekwencji – wzmocni pozycję Polski w negocjacjach z Rosją, zapewniając bezpieczeństwo dostaw i większą niezależność od Gazpromu.
T.Sz., BCC
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach