17 marca 2011 r.
Kraje, które przeprowadziły reformę emerytalną, zostaną potraktowane przez Brukselę ulgowo przy ocenie deficytu sektora finansów publicznych – postanowiła Rada Ministrów Finansów Unii Europejskiej (ECOFIN). Oznacza to, że Polska przy deficycie sektora finansów publicznych tylko trochę przekraczającym 3 proc. PKB nie zostanie jeszcze objęta procedurą nadmiernego deficytu. Warunkiem ulgowego potraktowania zbyt wysokiego deficytu będzie jednak uznanie przez KE, że jest to przekroczenie tymczasowe.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
– Decyzja ministrów finansów jest konsekwencją pryncypialnego stanowiska UE, że metody statystyczne Eurostatu oraz kryteria Traktatu z Maastricht są wykute w granicie i nie mogą podlegać zmianom pod wpływem takich powodów, jak polityka gospodarcza krajów członkowskich, w tym także polityka w odniesieniu do reform emerytalnych – uważa główny ekonomista Business Centre Club, prof. Stanisław Gomułka.
Deficyt będzie mógł być nieco wyższy od ustalonego Traktatem z Maastricht. Według BCC, nieoficjalnie mówi się o akceptowanym przez Komisję Europejską poziomie do 4 proc. Procedura nadmiernego deficytu miałaby być natomiast zamykana przy zejściu deficytu finansów publicznych poniżej 3,5 proc. W obydwu przypadkach warunkiem byłoby jednak uznanie przez KE, że jest to przekroczenie tymczasowe. Natomiast dług publiczny w dalszym ciągu nie mógłby przekraczać limitu 60 proc. PKB.
Pierwotna propozycja Komisji Europejskiej zakładała, że przez 5 lat od wydatków publicznych można będzie odliczać koszt reformy emerytalnej: 100 proc. w pierwszym roku, a w każdym kolejnym o 20 punktów procentowych mniej, tak by w ostatnim, piątym roku ulga ta wynosiła 20 proc.
Jak podkreśla Stanisław Gomułka, ewentualne zmiany metod statystycznych Eurostatu muszą dotyczyć wszystkich krajów i być uzasadnione względami technicznymi, a nie politycznymi. – Wiarygodność statystyki dotyczącej krajów UE ucierpiałaby, gdyby decyzja ministrów była inna. Za obniżenie standardów w statystyce zapłaciliby wszyscy, również Polska – ocenia główny ekonomista BCC.
T.Sz., BCC
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach