10 sierpnia 2010 r.
– Minister środowiska powinien opracować wytyczne dla Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i inwestorów dotyczące warunków, jakie muszą spełniać przedsiębiorstwa, aby sprawnie i szybko przejść przez procedurę związaną z inwestycjami mającymi wpływ na środowisko – apeluje Business Centre Club. Rozwiązanie to jest niezbędne dla sprawnej realizacji ważnych dla kraju inwestycji infrastrukturalnych.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
15 listopada traci moc dotychczas obowiązujące rozporządzenie „w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko”. Ministerstwo Środowiska przygotowało nowy projekt tego rozporządzenia. Celem jego zmiany jest unifikacja polskich procedur z tymi, które obowiązują w Unii Europejskiej oraz zadbanie o to, by inwestycje nie miały negatywnego wpływu na przyrodę. Polska musi spełniać te warunki, by uniknąć zarzutu o postępowanie wbrew unijnym procedurom i cofnięcia przyznanych już dotacji.
Jednak w opinii BCC, treść zapisów projektu rozporządzenia jest zbyt szeroka, co – w polskich realiach – może prowadzić do paraliżu decyzyjnego i zablokowania rozwoju wielu dziedzin gospodarki. Zdaniem przedsiębiorców, szczególnie niebezpieczny jest zapis projektu mówiący o tym, że wszelkie inwestycje, które mogą powodować „negatywne skutki w środowisku” i „kumulować oddziaływania”, będą musiały uzyskać zgodę urzędników na ich rozpoczęcie. Projektodawca nie określa jednak, według jakich zasad będą one oceniane.
BCC przestrzega, że nieumiejętna interpretacja przepisów przez urzędników może być poważną barierą dla rozwoju sieci internetowej, telefonii komórkowej czy dróg. A są to inwestycje w Polsce niezbędne i pilne. Już teraz prace związane z wdrożeniem nowych przedsięwzięć w Polsce trwają zbyt długo: aby powstał nowy odcinek drogi ekspresowej, potrzeba 6-8 lat, z czego tylko 1-2 lata trwa sama budowa, a 4-6 lat zajmują procedury. Z kolei czas od złożenia wniosku do wybudowania masztu sieci komórkowej zajmuje aż 1,5 roku.
Jeżeli na podstawie nowelizowanych przepisów urzędnik uzna, że zagrożeniem dla środowiska jest budowa masztu sieci telefonii komórkowej czy latarni obok autostrady (a przecież obie takie inwestycje mają na nie znaczny wpływ), może to oznaczać koniec inwestycji. Aby takich problemów uniknąć, należy wprowadzić uproszczone procedury środowiskowe dla inwestycji o szczególnym znaczeniu dla gospodarki – uważają eksperci BCC.
Taką uproszczoną procedurę zwaną „screening” dopuszcza prawo Unii Europejskiej. Potrzeba do tego urzędników chętnych do współpracy z inwestorami. Niestety, w polskich instytucjach brakuje nie tylko takich ludzi, ale również współpracy pomiędzy samymi urzędami – ubolewają pracodawcy. Wciąż brak na przykład gospodarza odpowiedzialnego za informatyzację kraju. Kompetencje w tym zakresie ma aż pięć resortów. Podobnie jest w przypadku innych ważnych, krajowych inwestycji. Dlatego zdaniem BCC powinna powstać także instytucja rządowego koordynatora, który odpowiadałby za współpracę poszczególnych ministerstw czy instytucji odpowiedzialnych za wdrażanie projektów unijnych ważnych dla gospodarki całego państwa.
T.Sz., BCC
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach