14 lutego 2008 r.
Według Bożeny Piwowar, eksperta Business Centre Club, projekt ustawy o prawach pacjenta autorstwa minister zdrowia Ewy Kopacz – w porównaniu z aktualnie obowiązującymi rozwiązaniami – ogranicza ochronę świadczeniobiorców. BCC postuluje, by do czasu wypracowania nowego, kompletnego aktu prawnego pozostawić w mocy obecną, nieco poprawioną Kartę Praw Pacjenta.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Projekt ustawy w części dotyczącej praw pacjenta stanowi fragmentaryczny i bardzo chaotyczny zbiór zapisów, które już dzisiaj funkcjonują w polskim prawie — stwierdza opinia BCC o projekcie ustawy o prawach pacjenta, przygotowana przez Bożenę Piwowar.
W projekcie ustawy brakuje praw pacjenta zapisanych m.in. w konstytucji RP („Każdy ma prawo do ochrony zdrowia”, „Każdy obywatel ma prawo do równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, na warunkach i w zakresie określonych w ustawie”) oraz w ustawie o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (np. prawo do wyrażenia i cofnięcia w każdym czasie sprzeciwu na pobranie po śmierci komórek, tkanek i narządów).
Katalog praw pacjenta prezentowanych w projekcie ustawy jest niekompletny w porównaniu z tym, jaki został zapisany w już obowiązujących aktach prawnych. Zdaniem Bożeny Piwowar, nie są zrozumiałe kryteria, które przyjęło Ministerstwo Zdrowia, ograniczając zawartość merytoryczną nowej regulacji prawnej.
BCC proponuje, aby do czasu wypracowania nowego, kompletnego i nie budzącego wątpliwości merytorycznych oraz legislacyjnych aktu prawnego, rozważyć udoskonalenie aktualnie obowiązującej Karty Praw Pacjenta. Przedsiębiorcy chcą także, by minister zdrowia został zobowiązany do bieżącego aktualizowania Karty i udostępniania tego dokumentu świadczeniodawcom i opinii publicznej.
Organizacja wątpi także w celowość powoływania nowej instytucji Rzecznika Praw Pacjenta, o której mowa w projekcie ustawy.
— Patrząc na praktykę funkcjonowania zarówno konstytucyjnych, jak i powołanych inną drogą instytucji na rzecz ochrony praw człowieka (obywatela, dziecka, pacjenta) prawdopodobieństwo, aby ta nowa instytucja mogła być przełomem w rozwiązywaniu problemów pacjenta, jest znikome — podkreśla ekspert BCC.
T.Sz., BCC
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach