Poniedziałek, 21 V 2012 r.
Nr 71/2012 (1291)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


15 listopada 2006 r.

Bez kary za zniewagę Prezydenta RP

SLD chce wykreślenia z kodeksu karnego paragrafu 2 art. 135, mówiącego o karze za znieważenie prezydenta RP. Postulat ten ma związek ze sprawą Huberta H., bezdomnego oskarżonego o znieważenie prezydenta, którego proces rozpoczął się dziś w Warszawie.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Na wtorkowej konferencji prasowej poseł Piotr Gadzinowski poinformował, że klub SLD ma zamiar złożyć w Sejmie projekt nowelizacji kk, który znosi karę za znieważenie głowy państwa. Gadzinowski podkreślił, że podobnego przepisu nie ma w kodeksach karnych większości demokratycznych państw, również Rosja i Chińska Republika Ludowa zrezygnowały z kar za zniewagę głowy państwa.


Dodał, że podobne paragrafy istnieją w Niemczech, Francji, Włoszech i w krajach skandynawskich, lecz jest to w praktyce przepis martwy — w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w żadnym z tych krajów nie odbył się proces karny za znieważenie głowy państwa.


Według Gadzinowskiego prezydent, jeśli poczuje się urażony, tak jak każdy inny obywatel może dochodzić sprawiedliwości przed sądem cywilnym.


Dziś rozpoczął się w Warszawie proces Huberta H. W grudniu 2005 roku, w czasie legitymowania przez policjantów na Dworcu Centralnym, mężczyzna wypowiedział wiązankę przekleństw i inwektyw, a adresatem jego wywodu był m.in. prezydent Lech Kaczyński. Według prokuratury, słowa te miały „charakter zniewagi głowy państwa". Mężczyźnie grozi do 3 lat więzienia.


Proces był kilkakrotnie odraczany, gdyż bezdomnemu nie można było dostarczyć wezwania, dopiero media nakłoniły Huberta H. do stawienia się na rozprawę. Również za pośrednictwem mediów, w programie Tomasza Lisa „Co z tą Polską", bezdomny przeprosił prezydenta.


Oskarżony twierdzi, że nie pamięta, co mówił feralnego dnia, ponieważ znajdował się pod wpływem alkoholu. To przesłuchujący go policjanci powiedzieli mu, że naubliżał im i prezydentowi. Dostał za to mandat w wysokości 500 zł, którego — jak wyjaśnił — nie zapłacił, bo nie ma pieniędzy. Ma nadzieję, że sąd w ramach kary skieruje go do pracy społecznej.


Huberta H. bronią dwaj adwokaci z ramienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, którzy zapowiedzieli, że będą domagać się jego uniewinnienia. W ich opinii nie doszło bowiem do przestępstwa, nie było też ani jego zamiaru, ani szkodliwości czynu.


(A.P.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach