2 grudnia 2010 r.
Do 15 grudnia br. ma zapaść decyzja w sprawie zasad wdrożenia trzeciej fazy Europejskiego Systemu Handlu Emisjami gazów cieplarnianych w okresie 2013 – 2020 (EU ETS III). Przemysł i ciepłownictwo objęte systemem ETS będą miały prawo do puli bezpłatnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, wyznaczonej na podstawie wskaźników ex ante, tzw. benchmarków. Komisja odmawia zróżnicowania benchmarków według stosowanego paliwa (gaz, ropa, węgiel), czego domaga się Polska.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zdaniem Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, jeżeli nie uda się przekonać Komisji Europejskiej do wprowadzenia odrębnych benchmarków dla gazu ziemnego, ropy oraz węgla kamiennego lub specjalnego wskaźnika korygującego, to polski przemysł i ciepłownictwo poniosą duże straty przy uzyskiwaniu bezpłatnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych. Lewiatan zaapelował do premiera Donalda Tuska o podjęcie działań, które pomogą polskim negocjatorom przekonać unijnych urzędników do zmiany stanowiska.
– Jeśli zostaną przyjęte proponowane przez Komisję Europejską wyłącznie wskaźniki gazowe, to polski przemysł energochłonny znajdzie się w 2013 r. w sytuacji zdecydowanie gorszej niż jego konkurenci w krajach UE, w których głównym paliwem nie jest wysokoemisyjny węgiel – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu PKPP Lewiatan.
Zdaniem organizacji, wdrożenie wskaźników bez zróżnicowania paliwowego, forsowane przez KE, jest sprzeczne z dyrektywą ETS, tj. obniżeniem całkowitej emisji CO2 oraz zasadą niedostarczania zachęt do zwiększania emisji. Wprowadzenie benchmarków paliwowych nie stanowi zagrożenia dla osiągnięcia celów pakietu klimatyczno-energetycznego, nie zmienia bowiem scenariusza redukcji gazów cieplarnianych. Cele redukcji w latach 2020 oraz 2027 zostały dokładnie określone w dyrektywie ETS i muszą być osiągnięte niezależnie od wybranej metody określania benchmarków.
Wykorzystanie gazu ziemnego jako paliwa referencyjnego, bez zastosowania wskaźnika korygującego ze względu na rodzaj paliwa będzie miało bardzo niekorzystne konsekwencje dla Polski – ostrzega Lewiatan. Straty poniesie budżet państwa, ponieważ przemysł energochłonny wytwarza 20 proc. PKB. W przemyśle energochłonnym pracuje około pół miliona osób, dziesiątki tysięcy stracą pracę, co będzie oznaczało konieczność wypłaty zasiłków. Polska utraci status kraju atrakcyjnego dla zagranicznych inwestorów, ze względu na wysokie koszty produkcji. Należy się także spodziewać drastycznego obniżenia konkurencyjności - wzrostu kosztów produkcji i cen produktów dla konsumentów, nierentowności produkcji w Polsce, a także ucieczki kapitału z Polski i Unii Europejskiej.
Z szacunków PKPP Lewiatan wynika, że wdrożenie wskaźników proponowanych przez KE spowoduje skokowy wzrost cen ciepła dostarczanego odbiorcom końcowym o około 22 proc. w 2013 r. W kolejnych latach, aż do 2027 r., ceny ciepła będą dalej rosnąć, gdyż wzrastać będzie koszt uprawnień do emisji CO2. Dla sodowego sektora przemysłu chemicznego opłaty związane z zakupem uprawnień do emisji podniosą koszty produkcji o około 19 proc., pochłaniając kwoty równe planowanym nakładom inwestycyjnym. Dla branży cementowej wdrożenie wskaźników KE oznaczałoby koszty od 375 mln zł w roku 2013 do 735 mln zł w 2020.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach