Poniedziałek, 21 V 2012 r.
Nr 71/2012 (1291)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


26 lipca 2007 r.

Borowski: Finałem przepychanek będzie „zgniły” kompromis

Według Marka Borowskiego, do wcześniejszych wyborów nie dojdzie. — Myślę, że Jarosław Kaczyński prowadzi cały czas taki rachunek, mianowicie: co jeszcze ma do zrobienia, w czym jeszcze chciałby zawłaszczyć państwo, bo to jest jego główny cel — podkreślił lider Socjaldemokracji Polskiej w radiowych „Sygnałach Dnia”.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

W ocenie Borowskiego, ostatnie groźby przedterminowych wyborów są tylko kolejnymi politycznymi przepychankami w koalicji, których finałem będzie – jak określił szef SdPl – „zgniłe porozumienie”. 

— Nie wydaje mi się, żeby do tych wyborów doszło. Ja konsekwentnie stoję na stanowisku od samego początku tej koalicji, kiedy już takie zapowiedzi padały kilkakrotnie, że tak naprawdę żadna ze stron tego tworu, tej koalicji, nie jest zainteresowana wyborami. W związku z tym to są takie stałe fragmenty gry, takie przepychanki, gdzie każda z tych partii usiłuje coś ugrać przy tej okazji, ale kończy się zawsze jakimś mniej czy bardziej „zgniłym” porozumieniem. I tak samo się skończy teraz — ocenił.

„Ugraniu” jak najwięcej, zdaniem polityka SdPl, miało też służyć stworzenie koalicji Liga i Samoobrona (LiS).

— LiS powstał tylko na okoliczność wyborów i tylko tych wyborów, żadnych innych. Więc jeżeli Jarosław Kaczyński na wybory nie pójdzie, a moim zdaniem nie pójdzie, będzie, że tak powiem, „przykręcał śrubę” i w różny sposób doprowadzał do takiego „zgniłego” kompromisu, no to, oczywiście, też i nie będzie żadnej koalicji typu LiS. Ona powstała... czy jej groźba raczej została zarysowana tylko po to, żeby coś wyszantażować od Jarosława Kaczyńskiego. Te ugrupowania różni bardzo wiele. Stąd też nie rokuję żadnej przyszłości ani dla LiS-a, ani dla innych tego typu zwierząt — zaznaczył Borowski.

Gość Programu Pierwszego Polskiego Radia wskazał również podstawowe różnice między koalicją Lewica i Demokraci (LiD) a koalicją LiS. 

— LiD tym się różni od różnych LiS-ów i temu podobnych tworów, że my już przeszliśmy pewną drogę, my rozpoczęliśmy budowę tej koalicji ponad rok temu, potem przeszliśmy wybory samorządowe i w tej chwili jesteśmy już na zupełnie innym etapie – na etapie budowy programu, a także budowy list — powiedział Borowski.

Przyznał, że choć nie wierzy w przyspieszone wybory, to jednak LiD – jak „każda sensowna i przezorna partia” – przygotowuje się do nich, gdyż „jakieś tam prawdopodobieństwo istnieje”.

(M.S.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach