26 lipca 2007 r.
— Przyspieszone wybory to nie tylko porażka dla Samoobrony i LPR-u, (…) ale to także porażka dla PiS-u. Rząd premiera Kaczyńskiego po roku musi przestać istnieć i kończy swoją działalność. To nie jest dobra sytuacja dla PiS-u i dla premiera — ocenił marszałek Senatu Bogdan Borusewicz na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Spekulacje na temat decyzji premiera Kaczyńskiego, ewentualnych przyspieszonych wyborów i ich daty, Borusewicz uciął stwierdzeniem: „nie jestem tutaj sygnatariuszem tajemnej wiedzy i nie mogę powiedzieć: wiem, ale nie powiem".
Zdaniem marszałka, sejmowa komisja śledcza ds. operacji CBA w resorcie rolnictwa, której utworzenia domaga się Samoobrona, może powstać, ale dopiero po zakończeniu śledztwa.
Gdyby komisja taka powstała przy obecnym stanie śledztwa, „to śledztwo w ogóle nie będzie miało sensu" — podsumował marszałek.
— Nie sądzę, że to jest kwestia ambicji. Andrzej Lepper walczy o przeżycie. Musiały być poważne przesłanki, jeżeli premier Kaczyński zdymisjonował swojego wicepremiera i doprowadził swój rząd do skraju. Po przekroczeniu tego progu ten rząd może przecież upaść — zaznaczył Borusewicz w radiowych „Sygnałach Dnia”.
Według Borusewicza, po przyspieszonych wyborach możliwa jest koalicja Platformy Obywatelskiej z Lewicą i Demokratami.
— Dla Platformy Obywatelskiej po wyborach LiD na pewno będzie lepszym partnerem, choćby dlatego, że będzie słabszy — wyjaśnił.
Marszałek Senatu dodał, że w momencie zawiązania się koalicji Prawa i Sprawiedliwości z Samoobroną na polskiej scenie politycznej skończył się podział na obóz solidarnościowy i postkomunistyczny. Partię Andrzeja Leppera gość „Sygnałów Dnia" określił jako „gorsze SLD".
— Samoobrona jest takim gorszym SLD. Przecież ma korzenie nawiązujące niewątpliwie do PRL-u i sama partia nawiązywała ideologicznie do PRL-u — powiedział.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach