22 sierpnia 2008 r.
Podczas czwartkowego posiedzenia prezydium Komisji Trójstronnej zapadła decyzja o przesunięciu do 10 września terminu zakończenia negocjacji w sprawie emerytur pomostowych. Został on przełożony po raz kolejny z powodu braku porozumienia pomiędzy zespołami ds. ubezpieczeń społecznych oraz polityki gospodarczej i rynku pracy, które mają przedstawić wspólne stanowisko.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Jeśli do 10 września Komisja Trójstronna nie dojdzie do porozumienia, to obecny projekt ustawy o emeryturach pomostowych wraz z protokołem rozbieżności i stanowiskami stron powinien zostać jak najszybciej skierowany do dalszych prac legislacyjnych — uważa Konfederacja Pracodawców Polskich.
— Zwracam uwagę, że połączone zespoły nie podjęły nawet rozmów o tak istotnych kwestiach jak: kto i ile ma płacić za prawo do przejścia na tzw. pomostówkę. Jest to ważne i dla pracodawców, i dla osób, które z niej skorzystają — mówi Bogna Nowak-Turowiecka, ekspert KPP. Organizacja zwraca uwagę, że jest coraz mniej czasu na podjęcie decyzji – obecne przepisy przestaną obowiązywać od 1 stycznia przyszłego roku.
Według propozycji rządu, emerytury pomostowe mają być finansowane z Funduszu Emerytur Pomostowych, który ma być zasilany ze składek opłacanych przez pracodawców oraz z uzupełniającej dotacji z budżetu państwa. Składki w wysokości 3 proc. mieliby opłacać pracodawcy za pracowników wykonujących pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, zgłoszonych do rejestru ubezpieczonych.
KPP negatywnie ocenia tę propozycję. Uważa, że jej realizacja będzie oznaczać wzrost i tak wysokich pozapłacowych kosztów pracy, które stanowią barierę rozwoju przedsiębiorczości i są jedną z przyczyn powstawania tzw. szarej strefy. Konfederacja uważa, że emerytury pomostowe powinny być świadczeniem przejściowym o wygasającym charakterze i przysługiwać osobom urodzonym przed 1969 rokiem.
— Przymus ograniczenia liczby przechodzących na wcześniejsze emerytury to nie wymysł pracodawców ani rządu. To konieczność. W 2007 roku padł emerytalny rekord: ZUS przyznał emerytury 215 tys. osób. To ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej i najwięcej od początku lat 90. — mówi Bogusława Nowak-Turowiecka, ekspert KPP.
T.Sz., KPP
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach