30 listopada 2009 r.
Z pierwszej analizy branży językowej w całej UE wynika, że w mniejszym stopniu niż inne sektory ucierpiała ona w wyniku kryzysu gospodarczego. Branża ta obejmuje tłumaczenia pisemne i ustne, usługi lokalizacji i globalizacji, napisy filmowe i dubbing, narzędzia technologii językowych, organizację wielojęzycznych konferencji oraz nauczanie języków.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Według szacunków KE, łączne obroty w tym sektorze na poziomie UE wynoszą 8,4 mld euro (2008 r.). W ciągu najbliższych kilku lat kwota ta najprawdopodobniej będzie rosła o co najmniej 10 proc. rocznie i do 2015 r. będzie się mieścić między 16,5 mld a 20 mld euro. Jest to jeden z najwyższych wskaźników wzrostu w całym unijnym przemyśle.
– Branża językowa ma duże znaczenie, zarówno pod względem gospodarczym, jak i strategicznym. Jej znaczenie gospodarcze wynika z rozmiaru tego sektora, jego odporności na obecny kryzys, a zwłaszcza z jego potencjału na przyszłość. Sektor ten ma również znaczenie strategiczne, jako że odgrywa podstawową rolę w zachowywaniu tożsamości ludzi i ich kultur oraz w przystosowywaniu się do globalizacji – powiedział komisarz ds. wielojęzyczności, Leonard Orban.
Rynek związany z językami cechuje z jednej strony rosnąca koncentracja jego największych graczy, a z drugiej - stosunkowa łatwość we wchodzeniu na rynek tłumaczeń pisemnych i ustnych, co sprawia, że na rynku tym operuje wiele podmiotów i konkurencja jest duża. Co więcej, globalizacja przyczynia się do wzrostu zapotrzebowania na tłumaczenia pisemne i ustne na nowe języki oraz na inne związane z tymi językami usługi.
– W ciągu ostatnich lat sektor ten zmienił się diametralnie. Najpierw pojawiły się nowe usługi związane z napisami filmowymi, lokalizacją i usługami redaktorskimi. Wiąże się to z tym, że osoby zawodowo związane z tym sektorem muszą stale rozwijać nowe umiejętności – dodał komisarz Orban.
T.Sz., KE
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach