10 czerwca 2010 r.
– Nie ulega wątpliwości, że z punktu widzenia całej Europy, plan oszczędnościowy w Niemczech nie jest dobrą wiadomością, bo będzie oznaczał osłabienie popytu na największym unijnym rynku, który dla wielu krajów, tak jak dla Polski, jest najważniejszym miejscem eksportu – uważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Jej zdaniem jednak zmniejszenie dopływu pieniędzy do niemieckich gospodarstw domowych w wyniku cięć budżetowych może zwiększyć popyt na konkurencyjne cenowo dobra z Polski.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Niemcy do 2014 roku zamierzają zmniejszyć wydatki budżetowe o 80 mld euro. Plan zakłada m.in. likwidację dodatkowych świadczeń dla bezrobotnych, rezygnację z opłacania ubezpieczenia rentowego dla osób długotrwale pozostających bez pracy. Rząd planuje też redukcję etatów w państwowych instytucjach.
Zdaniem głównej ekonomistki PKPP Lewiatan, finanse publiczne w Niemczech nie są w sytuacji, która wymagałaby natychmiastowych i radykalnych działań. Jeśli mimo to rząd niemiecki decyduje się na cięcia wydatków budżetowych, to znaczy, że chce zachęcić inne kraje Unii Europejskiej do podobnych działań, a także wykorzystać sytuację sprzyjającą reformie wydatków publicznych, która zawsze jest trudna.
W opinii Starczewskiej-Krzysztoszek, wbrew pozorom polska gospodarka nie musi na tym stracić. Zależy to w dużym stopniu od tego, jak zachowają się niemieckie firmy. Na pewno zmniejszenie wydatków państwa osłabi popyt konsumpcyjny na tamtejszym rynku. Przedsiębiorstwa niemieckie, mając trudności ze sprzedażą produktów w swoim kraju, zapewne zrobią wszystko, żeby zwiększyć eksport.
A na tym mogą skorzystać polskie firmy. Ponad 50 proc. polskiego eksportu do Niemiec ma bowiem charakter kooperacyjny. Jeśli firmy zza Odry zwiększą eksport, szukając nowych rynków zbytu, to automatycznie wzrośnie ich popyt na komponenty sprowadzane z Polski i tym samym zwiększy się ten segment rodzimego eksportu do Niemiec.
Jednocześnie nadal finalne polskie produkty są konkurencyjne cenowo i jakościowo. Zmniejszenie dopływu pieniędzy do niemieckich gospodarstw domowych w wyniku cięć budżetowych może zwiększyć popyt na te dobra z Polski. Oszczędności w Niemczech nie muszą więc oznaczać pogorszenia sytuacji polskiego eksportu i kondycji gospodarki– podsumowuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
T.Sz., PKPP Lewiatan
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach