Poniedziałek, 21 V 2012 r.
Nr 71/2012 (1291)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


31 marca 2008 r.

CASE: Ceny żywności utrzymają się na wysokim poziomie

Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych zorganizowało seminarium „Inflacja — czy mamy problem?”. Jego uczestnicy, m.in. Mateusz Szczurek (ING Bank Śląski) i Przemysław Woźniak (CASE), zastanawiali się nad przyczynami wzrostu cen żywności na świecie.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Zdaniem Mateusza Szczurka, głównego ekonomisty ING Banku Śląskiego, obserwowana od 2000 roku skala wzrostu cen żywości jest porównywalna ze wstrząsem powojennym i tym z lat 70. Wzrost cen dotyczy większości surowców żywnościowych. W poszczególnych krajach wzrost ma różny wpływ na inflację. Europa jest mniej narażona na wzrost cen żywności niż kraje rozwijające się, wyjątkiem są kraje „nowej Europy”, w tym Polska.

Zdaniem Przemysława Woźniaka, eksperta CASE, o wzroście inflacji w Polsce w 2007 roku zdecydowały czynniki podażowe (słabe zbiory oraz wzrost cen światowych) i popytowe (wysoki wzrost gospodarczy oraz dynamika dochodów). Niezmiennie od lat motorem wzrostu cen (zwłaszcza usług) jest też konwergencja do poziomów w UE.

Dlaczego żywność drożeje? Ważnym, jeśli nie najważniejszym, czynnikiem zwiększającym ceny żywności na świecie był zbieg nieszczęśliwych okoliczności: choroba trzody w Chinach, susze w Australii i południowo-wschodniej Europie.

Wysokie ceny ropy i energii, a także obawy o efekt cieplarniany, wzmagają popyt na produkty używane do produkcji biopaliw. Efektem jest wzrost produkcji kukurydzy oraz cen konkurencyjnych zbóż. Żywność stała się kolejnym narzędziem spekulacji, podobnie jak wcześniej ceny surowców czy instrumenty hipoteczne.

Część czynników wpływających na wzrost cen żywności nie ustąpi szybko, choć może tracić na znaczeniu — oceniają analitycy. Na spadek cen trudno jednak liczyć — uniemożliwi to odbudowa zapasów, nawet w przypadku znacznego wzrostu produkcji. Należy jednak pamiętać, że stabilizacja cen na wyższym poziomie nie jest inflacją.

T.Sz., CASE




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach