Poniedziałek, 21 V 2012 r.
Nr 71/2012 (1291)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


5 listopada 2007 r.

CBA ponownie zatrzymało byłą posłankę Beatę Sawicką

Beata Sawicka, była posłanka Platformy Obywatelskiej, została zatrzymana w poniedziałek przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w jednym z poznańskich hoteli. Ciąży na niej podejrzenie przyjęcia łapówki. O północy wygasł immunitet poselski Sawickiej. Wcześniej posłanka deklarowała, że sama zgłosi się do prokuratury, aby wyjaśnić sprawę.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

O północy wygasły immunitety poselskie parlamentarzystów ubiegłej kadencji. W związku z tym Beata Sawicka zapowiadała, że osobiście stawi się w poznańskiej prokuraturze w poniedziałek. W tym celu przyjechała do Poznania i zatrzymała się w hotelu. Działania posłanki uprzedziło CBA. O północy wygasł immunitet poselski Sawickiej. — Do zatrzymania doszło na wniosek prokuratury. Nasz rola kończy się na przewiezieniu posłanki — poinformował rzecznik biura Tomasz Frątczak. Chodzi o poznański oddział biura ds. walki z przestępczością zorganizowaną Prokuratury Krajowej.


— Nigdy nie uciekałam przed wymiarem sprawiedliwości. Sama wręcz pisałam do poznańskiej prokuratury, że w każdej chwili jestem dostępna pod moim adresem — twierdziła wcześniej Sawicka.


Beata Sawicka po raz pierwszy została zatrzymana przez CBA we wrześniu w momencie przyjmowania łapówki w zamian za pomoc w ustawieniu przetargu na zakup działki na Helu. Wraz z nią zatrzymano burmistrza Helu Mirosława W. Burmistrz usłyszał już zarzuty, chodzi o przyjęcie korzyści majątkowych znacznej wartości. Na Sawickiej ciąży identyczne podejrzenie.


Posłanka usłyszy zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych znacznej wartości. Zdaniem prokuratury zarzuty są poważniejsze niż w przypadku burmistrza Helu. O zatrzymaniu posłanki zdecydowała ranga sprawy i konieczność zastosowania identycznych środków jak w przypadku Mirosława W.


Politycy PO uważają, że była to niepotrzebna demonstracja. — To chyba trochę niepotrzebna demonstracja siły — powiedział poseł Paweł Graś w telewizji TVN24. Przypomniał, że była posłanka zadeklarowała, że samodzielnie zgłosi się do prokuratury w poniedziałek.


(M.G.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach