2 października 2007 r.
Posłanka Beata Sawicka i burmistrz Helu zostali „zatrzymani na gorącym uczynku” przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. O zatrzymaniu posłanki poinformował rzecznik marszałka Sejmu Witold Lisicki. Sprawa dotyczy przestępstwa korupcyjnego.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
O zatrzymaniu posłanki PO – Beaty Sawickiej poinformował rzecznik marszałka Sejmu Ludwika Dorna – Witold Lisiciki. Podkreślił, że zatrzymanie przebiegało zgodnie ze wszystkimi procedurami i standardami. Zatrzymanie posłanki było możliwe dzięki „ujęciu jej na gorącym uczynku przestępstwa”. Rzecznik powiedział, że marszałek Sejmu natychmiast po zatrzymaniu został poinformowany o czynności, a sama posłanka, po około pięciu godzinach została zwolniona. Jak donosi Radio Zet, Sawicka nie jest już członkiem Platformy Obywatelskiej. Została usunięta z partii.
Agenci CBA zatrzymali też burmistrza Helu. Do zatrzymania doszło w poniedziałek wieczorem. Śledztwo zostało przydzielone Zamiejscowemu Biuru do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Poznaniu. Burmistrz Helu ma być przewieziony do Poznania na przesłuchanie. W rozmowie z reporterem Radia Gdańsk żona burmistrza wyraziła opinię, że doszło do pomyłki, bo jej rodzina nie ma żadnych dochodów poza oficjalnymi poborami męża i przychodami z działalności gospodarczej rodzinnej firmy.
Obu osobom grożą zarzuty korupcyjne, a dotyczyć mają „ustawienia” przetargu o dużej wartości.
(IAR, M,G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach