29 listopada 2006 r.
Zachęcona dobrymi wynikami w wyborach samorządowych koalicja Lewicy i Demokratów określiła swe plany na najbliższą przyszłość.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Według Marka Borowskiego podstawą jest stworzenie formacji samodzielnej, z silną pozycją i możliwością wpływania na bieg wydarzeń. Stwierdził także, że mimo iż w niektórych kwestiach stanowisko centrolewicy jest zbliżone ze stanowiskiem Platformy Obywatelskiej, to jego ugrupowanie pozostaje w opozycji i do PiS, i do Platformy. — Ugrupowanie polityczne, które jako główny cel strategiczny wyznacza sobie współpracę z kimkolwiek, właściwie jest już przegrane na starcie, już się uzależnia — powiedział Borowski.
Liderzy Lewicy i Demokratów ogłosili, że pierwszym krokiem do budowania silnej pozycji będzie próba stworzenia wspólnych klubów radnych Lewicy i Demokratów. To według Jerzego Szmajdzińskiego podstawa do zbudowania alternatywnej propozycji programowej w stosunku do PiS, jak i do PO.
Słowa Szmajdzińskiego potwierdził Marek Borowski w radiowych „Sygnałach Dnia”. Zapowiedział wspólny start koalicji w wyborach parlamentarnych. Stwierdził także, że musi nastąpić weryfikacja osób, które się nie sprawdziły i przynoszą szkodę centrolewicy.
W dalszym ciągu nie wiadomo, czy w działanie formacji zaangażuje się Aleksander Kwaśniewski. Politycy unikają deklaracji na ten temat. Wiadomo jednak, że były prezydent w dalszym ciągu ma duży wpływ na kształt sceny politycznej. Udowodniła to ostatnio sprawa poparcia dla Hanny Gronkiewicz-Waltz.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach