24 listopada 2006 r.
Wskutek przedłużającego się strajku Poczta Polska zaczyna ponosić coraz większe straty. Nie chodzi tylko o zapowiedziane wypłaty odszkodowań, ale także o utratę ważnych klientów biznesowych. Konkurencja zaciera ręce, a Poczta w dalszym ciągu nie doszła do porozumienia z listonoszami.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Sprawa odszkodowań dotyczy głównie korespondencji handlowo-finansowej. Poczta Polska dostarcza faktury i rachunki, które wysyłają banki, operatorzy telekomunikacyjni, dostawcy mediów. Opóźnienia w dostarczeniu przesyłek mogą spowodować opóźnienia we wpłatach, ponieważ klienci mogą nie wiedzieć, jaką sumę powinni zapłacić. To z kolei może powodować obciążenie ich karami lub odsetkami za niezapłacone zobowiązania. Długi strajk może spowodować opóźnienia w dostarczaniu korespondencji do urzędów i sądów, a przez to zdezintegrować ich pracę.
Według polskiego prawa Poczta odpowiedzialna jest za niedostarczenie przesyłki. W takim przypadku złożyć można reklamację, która obejmuje jednak tylko przesyłki polecone albo nadane za potwierdzeniem odbioru. Bardzo trudno jest uzyskać zadośćuczynienie za niedostarczenie zwykłej przesyłki. Poczta nie przewiduje także rekompensaty za opóźnienia.
Rozwiązaniem jest wytoczenie Poczcie sprawy z powództwa cywilnego — trzeba wtedy udowodnić, że wskutek jej działań poniosło się konkretne straty.
Ciężka sytuacja czeka Pocztę Polską na wartym ponad 400 milionów złotych rynku ulotek reklamowych. Strajk listonoszy zbiegł się z okresem przedświątecznym, najgorętszym czasem dla wielkich sieci handlowych. Szukają one teraz gorączkowo innych kanałów dystrybucji, a korzystają na tym firmy niezwiązane z Pocztą.
Dotychczasowy największy klient Poczty Polskiej i największy gracz na rynku ulotek reklamowych koncern Metro AG zastanawia się nad rezygnacją z jej usług. Do tej pory cena za dostarczenie ulotki była w Poczcie Polskiej dwukrotnie droższa od oferty konkurencji. Pozostałe sieci handlowe już w większości korzystają z usług prywatnych dystrybutorów.
Roznoszenie ulotek stało się jednym z powodów strajku listonoszy. Mieli oni obowiązek roznoszenia ulotek i katalogów, a to zwiększało ich czas pracy i ciężar torby. Za kolportaż listonosz nie dostawał dodatkowych pieniędzy, a Poczta zarabiała na tym miliony złotych. Taka polityka zemściła się, a zyski liczy konkurencja.
Monopol Poczty Polskiej kończy się w 2009 roku. Wtedy właśnie konkurencja wkroczy we wszystkie obszary dla niej zarezerwowane. Do tej pory Poczta Polska kiepsko radziła sobie z konkurencją. Najbardziej spektakularną klęskę poniosła na rynku przesyłek kurierskich. Z monopolisty Poczta została zredukowana do drugorzędnego gracza. Rynek druków reklamowych wydaje się kolejnym straconym rynkiem.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach