26 stycznia 2012 r.
Bariery w ubieganiu się o zachęty inwestycyjne, niekonkurencyjne prawo pracy oraz niejasne przepisy podatkowe – te bariery w inwestowaniu są najważniejsze z punktu widzenia zagranicznych inwestorów.
R E K L A M A
Opinie inwestorów zebrała i przedstawiła PAIIiZ. Generalna ocena klimatu inwestycyjnego w Polsce jest bardzo wysoka. Stabilność gospodarcza, duży i silny rynek wewnętrzny, wykształceni pracownicy i system zachęt inwestycyjnych – to wszystko są plusy, które przyciągają zagraniczne inwestycje. Są jednak i słabsze strony, które przeszkadzają w napływie inwestycji.
Wśród zachęt oferowanych w Polsce znajdują się m.in. granty rządowe z Programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej w latach 2011-2020, fundusze strukturalne oraz zachęty w specjalnych strefach ekonomicznych. Inwestorzy skarżą się ograniczenia w przypadku łączenia dotacji rządowych z innymi zachętami, zbyt wysokie kryteria umożliwiające ubieganie się o wsparcie (szczególnie dla przedsięwzięć w sektorze B+R) zbyt długie procedury przyznawania wsparcia oraz ograniczony budżet. W zakresie funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych najwięcej negatywnych opinii dotyczyło ograniczenia ich działalności do 2020 roku, braku możliwości rozliczania strat z działalności strefowej oraz zbyt małej elastyczności zezwoleń strefowych. Inwestorów powinna uspokoić niedawna deklaracja wicepremiera Waldemara Pawlaka o przedłużeniu działalności stref – być może nawet bezterminowo.
Inwestorzy podkreślają również niekonkurencyjność większości polskich rozwiązań prawa pracy w porównaniu z zagranicznymi regulacjami. Wśród najbardziej krytykowanych rozwiązań wymieniali problemy związane ze stosowaniem „doby pracowniczej”, krótkie okresy rozliczeniowe, brak indywidualnych kont czasu pracy, niekorzystne przepisy związane z zasadami płatności za godziny nadliczbowe.
Inwestorzy zagraniczni źle oceniają też jakość przepisów podatkowych: prawo jest bez przerwy nowelizowane, zaś organy podatkowe wydają różne interpretacje w podobnych sprawach.
- Łatwość realizacji inwestycji w Polsce jest bardzo niska: aby wybudować halę fabryczną potrzeba około 9 miesięcy i 38 zezwoleń. W Luksemburgu ten okres to 3 tygodnie i 11 zezwoleń – podsumował Marek Zuber, ekonomista współpracujący z wieloma inwestorami zagranicznymi.
msol
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach