27 listopada 2006 r.
Jak wygląda powyborcza scena tuż przed ogłoszeniem oficjalnych wyników przez Państwową Komisję Wyborczą? Przedstawiamy komentarze polityków różnych partii, zasłyszane w TVN24.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Jan Rokita (PO):
„Hanna Gronkiewicz-Waltz ma szansę być wielkim, wybitnym prezydentem Warszawy. Tak jak kiedyś była szefem banku narodowego uznanym przez prezesów banków europejskich za najlepszego prezesa banku w Europie. Hanna Gronkiewicz-Waltz ma talent do zarządzania ludźmi, ma talent do dobierania ludzi, ma talent do zarządzania wielkimi instytucjami. Podzielam zdanie Donalda Tuska, że to jest zwycięstwo Warszawy.”
„Celem PO jest to, aby zbudowana — jak się wydaje — z sukcesem po tych wyborach samorządowych współpraca PO z PSL stała się podstawą dla przyszłego rządu po następnych wyborach.”
„Wprawdzie PiS się obronił, ale przewaga PO w tych wyborach samorządowych jest wyraźna i ukoronowana Warszawą. (...) I AWS osiem lat temu, i SLD cztery lata temu w rok po objęciu władzy w Polsce wygrywali wybory samorządowe z naddatkiem. Dzisiaj Prawu i Sprawiedliwości powtórzenie tego typu sukcesu się nie udało. To pokazuje, że rządy PiS zużywają się szybciej niż rządy AWS czy rządy SLD.”
Przemysław Gosiewski (PiS) o przyczynach klęski Kazimierza Marcinkiewicza:
„Kazimierz Marcinkiewicz był w niełatwej sytuacji z dwóch co najmniej przyczyn. Po pierwsze, Hanna Gronkiewicz-Waltz jest rodowitą warszawianką (...). Po drugie, zawsze trudniej rywalizować z kobietą — takie są polskie realia (...). Panie mają pewien bonus.”
Wojciech Olejniczak (SLD):
„Warszawa czekała na zmianę, na poważną zmianę, dlatego że był ogromny zastój, jeżeli chodzi o inwestycje. Warszawiacy to dostrzegli i nie chcą rządów w Warszawie Prawa i Sprawiedliwości — to jest wyraźny sygnał. (...) Przed Hanną Gronkiewicz-Waltz wielkie wyzwania. Trzeba zrealizować wszystkie zapowiedzi, które zostały złożone.”
„Te wybory pokazały, że wbrew temu, co się mówi, jest zapotrzebowanie na trzecią siłę polityczną — na lewicę. (...) Teraz to jest czas, abyśmy przedstawili alternatywę dla prawicy, i dla PiS-u, i dla Platformy, w kontekście rządzenia całym krajem.
Wbrew temu co mówiło się przez całe miesiące, jak mocno atakowało się kandydatów lewicy w wyborach prezydenckich czy w wyborach na burmistrzów, oni po prostu wygrywali. I w Krakowie to jest taki przykład: wielki atak na prezydenta Majchrowskiego i to zarówno przez PiS, jak i Jana Rokitę. A wyborcy co powiedzieli? Chcemy lewicowego prezydenta Jacka Majchrowskiego. To jest dla nas sygnał. Nie marnujmy czasu, współpracujmy na lewicy, szukajmy porozumienia. Jestem przekonany, że kiedy spotkamy się w tym studio po wyborach parlamentarnych, okaże się, że ta trzecia siła już jest pierwsza.”
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach