Wtorek, 22 V 2012 r.
Nr 72/2012 (1292)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


20 lipca 2010 r.

Ćwierć miliarda złotych wyniosły przychody polskiej ekstraklasy

Lech Poznań z przychodami 40,3 mln zł oraz Wisła Kraków, która zarobiła 30,1 mln zł, utrzymują się na czołowych miejscach rankingu „Polska Liga Finansowa” autorstwa firmy doradczej Deloitte. Po oddaniu do użytku nowych stadionów potencjał wzrostu polskich klubów piłkarskich będzie jeszcze większy, jeśli kluby skupią się na maksymalizacji przychodów z dnia meczu. Przychody polskiej ekstraklasy rosną rok do roku o około 15 proc., czyli znacznie szybciej niż w ligach zachodnioeuropejskich.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

W zestawieniu polskich klubów można wyróżnić trzy grupy klubów: liderzy, kluby osiągające przychody powyżej 30 mln zł, tzw. grupa pościgowa, czyli kluby, których przychody mieszczą się w przedziale pomiędzy 20 a 30 mln zł oraz peleton, czyli pozostałe kluby osiągające poniżej 20 mln zł przychodów.

Na pozycji lidera rankingu pozostaje Lech Poznań, którego finansowanie w znacznej części zapewniły wpływy ze źródeł komercyjnych (53 proc.) oraz transmisji telewizyjnych (27 proc.). Największy wzrost przychodów (o 83 proc. - z 11,3 do 20,6 mln zł) osiągnął w minionym roku Śląsk Wrocław, natomiast największe spadki odnotowały Korona Kielce (33 proc.) i GKS Bełchatów (25 proc.). W zestawieniu na pozycji 14 pojawił się nowy klub, Podbeskidzie Bielsko-Biała, z 11-proc., największym wzrostem przychodów wśród drużyn pierwszej ligi sklasyfikowanych w rankingu.

Wśród klubów ekstraklasy ujętych w tegorocznym rankingu ponad połowa miała wskaźnik wynagrodzenia do przychodów przewyższający 65 proc., a jedynie cztery z nich osiągnęły wynik poniżej 60 proc. (Cracovia, Ruch Chorzów, Polonia Bytom i Jagiellonia Białystok). Na drugim biegunie zestawienia ekstraklasy uplasowały się kluby, których wydatki na wynagrodzenia były znacznie wyższe niż przychody. W 2009 roku stosunek ten przekroczył wartość 100 proc. m.in. w Koronie Kielce (173 proc.) i Widzewie Łódź (163 proc.).

Zdaniem ekspertów Deloitte poziom wynagrodzeń i ich stosunek do przychodów może w pewnym stopniu świadczyć o strategii klubu. Może on bowiem oznaczać chęć inwestowania w zespół, aby w przyszłości, dzięki lepszym wynikom sportowym, osiągać wyższe wpływy. W 2009 roku wiele klubów nie zmieniło znacząco swoich budżetów na wynagrodzenia, a różnice w stosunku płac do przychodów wynikają w większości przypadków ze zmiany poziomu wpływów.

Głównymi czynnikami, które w najbliższych latach będą wpływać na futbol w Polsce, pozostają Euro 2012 oraz rozwój infrastruktury stadionowej. – Czynniki te powinny powodować ogólny wzrost zainteresowania piłką nożną w Polsce, jednak najwięcej korzyści mogą przynieść klubom z miast będących gospodarzami mistrzostw Europy. Nowe stadiony będą też kusiły rozszerzoną ofertą skierowaną zarówno do kibiców indywidualnych, jak również firm, w tym rozbudowanymi strefami biznesowymi. Szansą na zwiększenie wartości ekstraklasy są również występy polskich zespołów w europejskich pucharach - uważa Jacek Bochenek, dyrektor grupy sportowej Deloitte.

Dystans, który dzieli polską ekstraklasę do lig wielu krajów europejskich, nadal jest bardzo duży. W 2009 roku, podobnie jak rok wcześniej, najbogatszą ligą europejską była angielska Premier League. Jej przewaga nad następną pod względem przychodów Bundesligą wynosiła prawie 800 mln euro, natomiast od ligi francuskiej, mającej najmniejsze przychody w tym elitarnym gronie dzieliło ją aż 1,3 mld euro. Przychody polskiej ekstraklasy były 38 razy mniejsze niż w przypadku Premier League i 17 razy w porównaniu do Ligue 1.

T.Sz., Deloitte



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach