29 kwietnia 2010 r.
Wśród europosłów trwa spór o to, czy kierowcy ciężarówek pracujący na własny rachunek będą podlegać przepisom dotyczącym czasu pracy kierowców zatrudnianych przez firmy spedycyjne. Takie same zasady obowiązują jednych i drugich, jeśli chodzi o maksymalną ilość godzin za kierownicą i minimalny czas postoju przeznaczonego na odpoczynek. Tutaj zadecydowały względy bezpieczeństwa na europejskich drogach.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Czy kierowcy ciężarówek pracujący na własny rachunek będą musieli przestrzegać tych samych godzin pracy, co zatrudnieni przez firmy transportowe? Czy Unia powinna ustanowić limity czasu pracy, czy raczej liczyć na samoregulację? Parlament podzielił się wzdłuż politycznej osi: większość posłów centroprawicy sprzeciwia się regulacji, popierają ją natomiast deputowani lewicowi.
Obowiązujące zasady reguluje dyrektywa UE z 2002 roku w sprawie "organizacji czasu pracy osób wykonujących czynności w trasie w zakresie transportu drogowego". Unijne prawo, które weszło w życie w 2005 roku, gwarantuje minimalne standardy ochrony pracowników transportu drogowego i stara się poprawić zdrowie i bezpieczeństwo kierowców.
Parlament ma obecnie ustalić limit godzin pracy innej niż prowadzenie pojazdu, takiej jak na przykład załadunek lub rozładunek towaru. W maju 2009, tuż przed ubiegłorocznymi wyborami do Parlamentu Europejskiego, posłowie poprzedniej kadencji zagłosowali za ujednoliceniem przepisów dyrektywy z 2002 roku, aby takie same zasady obowiązywały obydwie kategorie kierowców. Odrzucili wówczas wniosek Komisji Europejskiej, która chciała oddzielnie potraktować kierowców niezależnych.
Gdy propozycja powróciła po wyborach pod obrady Izby, skład parlamentarnej komisji zatrudnienia odzwierciedlał już nowe preferencje polityczne Europejczyków. We wrześniu 2009 roku, na posiedzeniu plenarnym decyzja Parlamentu poprzedniej kadencji została unieważniona. Stary projekt wylądował w koszu, a Komisja Europejska rozpoczęła prace nad kolejną propozycją. Nowy projekt trafił już do Parlamentu.
Centroprawicowa grupa w PE popiera bardziej liberalne stanowisko Komisji Europejskiej. Według jej przedstawicieli, włączenie przepisów dotyczących czasu pracy na własny rachunek do dyrektywy z 2002 roku byłoby błędem. Ich zdaniem, nawet gdyby można było wyegzekwować te zapisy, wiązałoby się to z ogromnymi kosztami.
Przeciwnego zdania są przedstawiciele lewicy. W ich opinii, jeśli dyrektywa nie uwzględni kierowców pracujących na własny rachunek, powstanie system podwójnego czasu pracy, co może prowadzić do nieuczciwej konkurencji i plagi fikcyjnych kierowców pracujących na własny rachunek, ponieważ takie rozwiązanie będzie najbardziej dochodowe dla właścicieli firm (długie godziny pracy kierowców, niskie koszty i brak zobowiązań socjalnych).
T.Sz., PE
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach