29 czerwca 2007 r.
Nakaz publikacji sprostowań w tym samym miejscu i o tej samej objętości. Odpowiedzialność prawna redaktorów naczelnych za wszystkie publikacje oraz olbrzymie kary dla wydawców – takie zmiany w prawie prasowym szykuje Samoobrona. „Dziennik” twierdzi, że zmiany popiera cała koalicja rządząca.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Prace nad nowymi rozwiązaniami mają przyśpieszyć, bo swoją zgodę na zmiany wyraził PiS — napisano w „Dzienniku”. Zmiany w prawie prasowym zakładała umowa koalicyjna, która została właśnie odświeżona. Dlatego najprawdopodobniej za kilka dni poznamy szczegóły nowych zapisów.
Nowe przepisy są bardzo kontrowersyjne. — To konsekwencja tego, że dziennikarze sami nie potrafili się porozumieć, jakie mają być nowe przepisy — powiedział szef sejmowej komisji kultury Jan Ołdakowski z PiS. Być może PiS wpłynie na niewielkie złagodzenie pierwotnych propozycji Samoobrony. Zaostrzenie prawa popiera też trzeci koalicjant – Liga Polskich Rodzin. — Byłoby fajnie, gdyby „Gazeta Wyborcza" musiała sprostować wszystkie swoje kłamstwa w takiej samej wielkości jak artykuły, które szkalują Ligę — powiedział „Dziennikowi” poseł LPR Szymon Pawłowski.
— Rygorystyczne prawo do sprostowań i polemiki na pewno musi być zapisane w nowym prawie — powiedział Jan Ołdakowski. Dlatego projekt przewiduje zagwarantowanie prawa do sprostowań i polemiki w tym samym miejscu, w którym pojawiła sie publikacja i w identycznej objętości. Dodatkowo projekt zakłada odpowiedzialność prawną redaktora naczelnego za opublikowane artykuły i wyłączenie z tej odpowiedzialności autora. Dotkliwe mają być również kary finansowe sięgające setek tysięcy złotych. Wszystkie zapisy mają być wzmocnione nakazem błyskawicznego, w ciągu dwóch tygodni, rozpatrywania przez sąd wszelkich skarg na media.
Opozycja jest zaniepokojona. — To ogromna niefrasobliwość PiS. Samoobrona powinna się trzymać jak najdalej od prawa prasowego. Nie podlega dyskusji, że to właśnie ta partia ma najwięcej napięć z mediami — powiedział Bogdan Zdrojewski z PO. Tymczasem Samoobrona twierdzi, że projekt ma pomóc bronić niezależność dziennikarską. LPR zapowiedziała ostatnio, że w najbliższym roku złoży 300 pozwów przeciwko dziennikarzom, którzy w ciągu ostatniego roku pisali o tej partii artykuły.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach