Wtorek, 22 V 2012 r.
Nr 72/2012 (1292)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


9 maja 2007 r.

Czy czeka nas zapaść w budownictwie drogowym?

Kasa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad świeci pustkami. Oznacza to brak pieniędzy na budowę dróg. Sytuacja spowodowana jest konfliktem pomiędzy Ministerstwem Finansów i Ministerstwem Transportu. Taka sytuacja może doprowadzić do tego, że nie zdążymy z budową zaplanowanych autostrad do 2012 roku. O sprawie poinformowała „Rzeczpospolita”.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Według „Rzeczpospolitej” spór toczy się o uruchomienie pieniędzy z tzw. rezerwy integracyjnej przeznaczonej na współfinansowanie z budżetu unijnych inwestycji. Z ministerstw płyną sprzeczne sygnały. Ministerstwo Finansów utrzymuje, że już w marcu zaproponowało Ministerstwu Transportu wystawienie promesy wypłaty pieniężnej, dzięki której możliwe stanie się przygotowywanie nowych projektów. — Od tamtej pory nie dostaliśmy żadnych dokumentów z resortu transportu — powiedziała „Rzeczpospolitej” wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska. W ten sposób Ministerstwo Transportu może uzyskać nawet 2,6 mld zł.


Tymczasem minister Polaczek twierdzi, że jego resort wysłał do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wnioski o wypłatę 1,8 mld zł. Podkreśla, że promesa nie wystarczy do rozpoczęcia projektów autostradowych, GDDKiA musi dysponować środkami na wykupy gruntów.


Tymczasem GDDKiA nie ma pieniędzy na inwestycje. Tylko w maju niezbędne jest wydanie 120 mln zł na wykup gruntów. Problemy związane są ze zmniejszeniem budżetu Krajowego Funduszu Drogowego z 5,5 mld zł do 3,5 mld zł. W zamian Ministerstwo Finansów obiecywało pieniądze z rezerwy integracyjnej przyznawane na uproszczonych zasadach, do uproszczenia procedury jednak nie doszło. Obecnie GDDKiA występuje z wnioskiem do Ministerstwa Transportu, które przekazuje go do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, które zwraca się do Ministerstwa Finansów o wypłatę środków. Obieg dokumentów może trwać nawet pół roku.


„Rzeczpospolita” sugeruje, że konflikty międzyresortowe mogą uniemożliwić wykonanie wszystkich zaplanowanych inwestycji do czasu mistrzostw piłkarskich Euro 2012.


(M.G.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach