23 maja 2007 r.
O tym, że benzyna nie jest tania, nie trzeba nikogo przekonywać. Analitycy przewidują jednak dalszy wzrost cen paliw. Powody są dwa: rosnące ceny ropy na świecie oraz konieczność zwiększenia obowiązkowych zapasów paliw.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Tego lata cena litra benzyny może się chwilami zbliżyć do 5 zł — twierdzą eksperci rynku paliwowego, na których powołuje się „Gazeta Wyborcza".
Gazeta przypomina, że w Stanach Zjednoczonych ceny paliw wzrosły do około 3,2 dolara za galon, osiągając tym samym poziom z jesieni 2005 r. Według dziennika podwyżki w USA odbiją się na europejskich cenach paliw. A to z pewnością odczują kieszenie polskich kierowców.
— W najbliższych dniach ceny paliwa mogą skoczyć od 4 do 6 gr za litr, zanim dojdzie do korekty w dół. Ale potem ceny mogą pójść w górę i na krótki czas zbliżać się nawet do 5 zł za litr benzyny – szacuje Ryszard Kaczmarek, prezes firmy BM Reflex zajmującej się analizami rynku paliwowego.
Gazeta podkreśla, że do wzrostu cen przyczyni się także zmiana przepisów. Pod koniec tygodnia wejdzie w życie nowe rozporządzenie, zgodnie z którym zapas paliw ma starczyć na 90, a nie jak dotychczas na 80 dni. Ponadto do tej pory wielkość rezerw liczono w Polsce zgodnie z wymogami UE. Rząd postanowił jednak, że obecnie rezerwy będą obliczane zgodnie z dużo bardziej wymagającymi normami Międzynarodowej Agencji Energetycznej.
Aby spełnić nowe wymogi, rafinerie i firmy paliwowe będą musiały zakupić ropę i paliwa za 1,7 miliarda zł. Wiceminister gospodarki Piotr Naimski nie kryje, że nowe przepisy pogorszą konkurencyjność polskich firm i zwiększą wydatki kierowców. Według szacunków rządu litr benzyny zdrożeje o 7 gr.
(źródło: „Gazeta Wyborcza")
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach