Wtorek, 22 V 2012 r.
Nr 72/2012 (1292)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


14 lutego 2007 r.

Czy list będzie powodem odejścia Dorna z rządu?

— Będziemy się jeszcze nad tym zastanawiać — powiedział wczoraj Jarosław Kaczyński o ewentualnym odejściu wicepremiera. Wydaje się, że premier ma żal do Ludwika Dorna za upublicznienie listu, w którym Dorn broni swojego dobrego imienia. W przyszłym tygodniu dojdzie najprawdopodobniej do spotkania obu polityków.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Taką informację podały „Fakty" TVN. Według dziennikarzy tej stacji Ludwik Dorn ma objąć stanowisko szefa Klubu Parlamentarnego PiS. Pojawiły się także spekulacje o odejściu obecnego wicepremiera z partii, jednak Jarosław Kaczyński powiedział wczoraj, że nie widzi ku temu „najmniejszych powodów”.


— Nie jestem zadowolony, że list, który traktowałem jako osobisty, został upubliczniony. To nie jest dobre, bo to są relacje wewnątrz rządu, grupy politycznej — stwierdził Kaczyński. Premier zapowiedział, że wszelkie decyzje zostaną podjęte po rozmowie z Ludwikiem Dornem. „Fakty" TVN podały, że na wczorajszym posiedzeniu rządu premier poinformował, że Dorn do rządu już nie wróci. Informacji nie potwierdził rzecznik Jan Dziedziczak.


Do wyjaśnienia zarzutów zawartych w liście Dorna powołano specjalną komisję. Na jej czele stanął Adam Lipiński, szef gabinetu politycznego premiera. Rzecznik rządu zapowiedział, że prace komisji potrwają do końca tygodnia. Ich efekty będą poufne i trafią na biurko premiera.


Ewentualna dymisja Dorna jest związana z zarzutami wobec jego współpracowników. „Rzeczpospolita” napisała, że zastępca komendanta głównego Policji — generał Jarczewski — miał związki z poszukiwanym byłym senatorem Stokłosą. Wicepremier miał także żal do Janusza Kaczmarka za uwiarygadnianie doniesień gazety swoimi wypowiedziami. — Nie czuję się odpowiedzialny za zamieszanie wokół Dorna — powiedział dzisiaj w „Sygnałach Dnia" Kaczmarek.


O sprawie listu Ludwika Dorna do premiera można przeczytać w osobnym artykule.

 

(M.G.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach