30 maja 2007 r.
Poczta Polska intensywnie zabiega w Brukseli o przesunięcie terminu liberalizacji rynku usług pocztowych. Gdyby plany monopolisty się powiodły, to zamiast w 2009 roku rynek zostanie otwarty w 2011 lub 2012. — Decyzja w tej sprawie nieformalnie została już podjęta — twierdzi konkurencja. O sprawie napisała „Gazeta Wyborcza”.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
1 stycznia 2009 roku Komisja Europejska zamierza uwolnić europejski rynek usług pocztowych, co oznaczałoby koniec państwowych monopoli. Wiele krajów zamierza jednak doprowadzić do opóźnienia liberalizacji. Stanowisko Polski popierają Włochy i Francja.
Dzięki unijnym rozwiązaniom na polskim rynku będą mogli rozpocząć działalność zagraniczni operatorzy i firmy krajowe, które do tej pory działały na granicy prawa. Do wejścia na nasz rynek szykuje się między innymi niemiecka Deutsche Post.
Decyzja o dacie liberalizacji rynku ma zostać przedyskutowana na jednym z posiedzeń Rady UE w przyszłym tygodniu. Szef polskiej firmy InPost Rafał Brzoska, którego cytuje „Gazeta Wyborcza”, twierdzi, że nieoficjalna decyzja została już podjęta i rynek otworzy się dopiero w 2011 lub 2012 roku. Według przedstawicieli Komisji Europejskiej w najbliższym czasie nie należy spodziewać się konkretnych decyzji.
Publikacja „Gazety” związana jest z raportem UKE o terminowości przesyłek pocztowych. Wyniki Poczty Polskiej są bardzo kiepskie i dużo niższe od minimalnych wymagań określonych w przepisach.
Terminowo dostarczane jest jedynie około 60 proc. przesyłek priorytetowych i prawie 70 proc. przesyłek zwykłych. Normy określone w prawie mówią o ponad 80 proc. terminowości. Za opóźnienia nie grożą monopoliście żadne sankcje finansowe.
Problemy narastają od pewnego czasu. Kiepskie wyniki związane są ze strajkami, reorganizacją i problemami kadrowymi.
W 2005 roku, w wyniku reorganizacji, doszło do masowych zwolnień pracowników na stanowiskach kierowniczych (zwolniono ok. 500 osób), zmieniono także strukturę zarządzania.
Przełom 2006 i 2007 roku stał pod znakiem strajku listonoszy, którzy domagali się wzrostu płac i mniejszej ilości przesyłek do dostarczenia. Obecnie Poczta Polska boryka się z problemem braków kadrowych (w Warszawie od ręki zatrudnienie znajdzie 50 listonoszy), ze względu na niskie płace występują silne rotacje kadrowe. Sytuację mają poprawić automatyczne sortownie budowane właśnie w czterech miastach Polski.
Dodatkowo, według UKE, Poczta Polska gubi, niszczy i gniecie przesyłki oraz nieterminowo opróżnia skrzynki nadawcze.
Raport UKE o jakości usług oferowanych przez Pocztę Polską.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach