12 czerwca 2008 r.
— Jeżeli chcemy wyzwolić większą sferę przedsiębiorczości, a zarazem stworzyć z Polski jeden z najbardziej konkurencyjnych krajów w Europie, powinniśmy zmienić obecny system podatkowy na bardziej motywacyjny — powiedział wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld podczas debaty na temat systemu podatkowego zorganizowanej w Businessman Institute.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Wiceminister Szejnfeld zwrócił uwagę na pozytywne aspekty płaskiego podatku. — To bardzo przejrzyste i tanie rozwiązanie, które motywuje przedsiębiorców do większej aktywności — podkreślił. Zdaniem wiceministra za jego wprowadzeniem przemawia również możliwość zwiększenia dochodów państwa i zamożności obywateli.
— Jako najbardziej racjonalny uważam podatek od dochodów osobistych o jednej stawce — podkreślał Jeremi Mordasiewicz z PKPP Lewiatan. W jego opinii bardzo ważne jest również, aby podatki były neutralne. — Dlatego powinniśmy wprowadzać jednakowe stawki dla dochodów z różnych źródeł — podkreślił Mordasiewicz.
Obecny na spotkaniu Jacek Krzyślak z Ministerstwa Finansów stwierdził, że opodatkowanie osób prawnych jest na wystarczająco niskim poziomie. — Jeśli chodzi o podatek liniowy bądź płaski, jesteśmy znacznie bliżej niż 10 lat temu — mówił. Zwrócił jednocześnie uwagę na dygresywny charakter klina podatkowego w Polsce: — W grupie zarabiających do 2/3 przeciętnego wynagrodzenia wynosi on od 42,5 do 38,5 proc. i maleje wraz ze wzrostem wynagrodzenia.
W 2006 r. w pierwszym progu podatkowym znalazło się 93 proc. podatników (22,2 mln osób). Przychody z podatków w tej grupie stanowiły 56 proc. dochodów podatkowych. Do drugiej grupy podatkowej należało 5,5 proc. podatników (1,3 mln osób), a ich podatki stanowiły 21,5 proc. W trzecim progu znalazło się w 2006 r. 1,1 proc. wszystkich podatników (266 tys. osób), których podatki stanowiły 22,3 proc. dochodów z podatków.
Praktycznie wszyscy uczestnicy debaty na temat systemu podatkowego opowiedzieli się za wprowadzeniem w Polsce płaskiego podatku. Szejnfeld podkreślił jednak, że podjęcie tej reformy jest uwarunkowane nie tylko wyliczeniem ekonomicznych zysków i strat, ale zależy także od politycznego poparcia zmian. Przypomniał, że sprzeciw wobec podatku liniowego zapowiada i prezydent, i wszystkie kluby opozycyjne.
T.Sz., MG
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach