Wtorek, 22 V 2012 r.
Nr 72/2012 (1292)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


19 listopada 2009 r.

Deloitte: System ochrony zdrowia zyska na wprowadzeniu prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych

Zdaniem ekspertów firmy doradczej Deloitte jednym z możliwych usprawnień obecnego systemu finansowania służby zdrowia w Polsce jest wprowadzenie komercyjnych ubezpieczeń zdrowotnych, które pozwolą na przeniesienie na firmy ubezpieczeniowe ryzyka związanego z niepewną wysokością dodatkowych płatności ponoszonych dotychczas przez obywateli i usprawnią cały system. Poziom prywatnych, dodatkowych wydatków na usługi medyczne ponoszonych przez polskie gospodarstwa domowe jest zdecydowanie wyższy niż średnia dla krajów OECD, choć teoretycznie system publiczny gwarantuje pełen zakres usług.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Polskie gospodarstwa domowe wydają rocznie około 200 zł per capita na usługi, które są gwarantowane przez NFZ. Część z tych środków pozostaje w szarej strefie i poza nadzorem NFZ. Pieniądze te mogłyby usprawnić narodowy system ochrony zdrowia, gdyby zostały skierowane do firm ubezpieczeniowych oferujących prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Według Deloitte, aby tak się stało, trzeba stworzyć efektywny rynek ubezpieczeń zdrowotnych oraz system zachęt do korzystania z nich, np. w postaci ulg podatkowych.

Obecna sytuacja w polskim systemie ochrony zdrowia sprawia, że część świadczeniodawców (głównie szpitale) nie wykorzystuje w pełni swoich zasobów, gdyż są ograniczeni kontraktami z NFZ. Zapotrzebowanie na usługi medyczne jest w rzeczywistości znacznie większe. – Dodatkowe prywatne ubezpieczenia medyczne, w tym ubezpieczenia szpitalne, pomogłyby uporządkować istniejący system, stworzyć nowy rynek oraz nadać mu odpowiednie ramy ekonomiczne. Zracjonalizowałyby również ochronę zdrowia poprzez wprowadzenie metod zarządzania ryzykiem, dzięki którym można by określić realny koszt usług oraz opracować odpowiednie procedury świadczeń medycznych – uważa Renata Onisk, ekspert Deloitte.

Zakładając, że państwowy filar gwarantuje podstawowy zakres usług medycznych świadczonych przez NFZ, pozostałe dwa filary mogłyby się składać z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych oraz dodatkowych zabezpieczeń zapewniających świadczenia o charakterze medycznym (np. wysokospecjalistyczne leczenie zagraniczne) bądź niemedycznym (np. dodatkowe świadczenie w przypadku niezdolności do pracy uzupełniające świadczenia z ZUS), które to funkcjonują już obecnie w ograniczonym zakresie.

Funkcjonujące dotychczas abonamenty medyczne oraz ubezpieczenia o charakterze medycznym tym różnią się od opisywanych przez eksperta Deloitte komercyjnych ubezpieczeń zdrowotnych, że nie gwarantują kompleksowości usług. Ponadto ich klienci ponoszą podwójną opłatę za ten sam pakiet świadczeń, teoretycznie dostępnych w systemie publicznym i prywatnym. Pacjenci mają również dostęp do ograniczonej liczby świadczeniodawców, a poprzez brak odpowiednich regulacji rynkowych nie są w stanie wymusić na nich poprawy jakości oferowanych usług i ochrony praw pacjenta.

T.Sz., Deloitte



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach