Wtorek, 22 V 2012 r.
Nr 72/2012 (1292)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


21 listopada 2006 r.

Dobry dzień Jana Rokity?

Nie milkną spekulacje i spory po ogłoszeniu przez Jana Rokitę swego poparcie dla Ryszarda Terleckiego, kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa. Według komentatorów możemy obserwować starcie pomiędzy konserwatystami skupionymi wokół Jana Rokity i liberałami Donalda Tuska. Ryszard Terlecki jest szefem krakowskiego oddziału IPN.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Od czasu deklaracji Jana Rokity zaczęto mówić o możliwym rozłamie w Platformie Obywatelskiej. Lider tej partii, Donald Tusk, stanowczo jednak ucina te spekulacje, choć nie ukrywa swego rozdrażnienia sytuacją. Pojawiły się także doniesienia, że Jan Rokita stracił już szansę na stanowisko szefa klubu parlamentarnego PO. Ma nim zostać Hanna Gronkiewicz-Waltz po ewentualnej porażce w wyborach na prezydenta Warszawy. Świadczyć to może o jego słabnącej pozycji w partii.


Jarosław Gowin, senator Platformy, który razem z Rokitą ogłosił swe poparcie dla Terleckiego, stwierdził, że ten ruch był oczywisty i najlepszy dla Krakowa. Senator uważa, że kontekst lokalny jest w tych wyborach najważniejszy, a najważniejsze dla Krakowa jest odsunięcie Jacka Majchrowskiego od władzy. Według Gowina ogłoszenie poparcia dla kandydata PiS było po prostu zachowaniem przyzwoitym, które na pewno nie zaszkodzi Platformie, a spowoduje nawet wzmocnienie jej pozycji.


Krytycy, wśród których znalazł się Mirosław Drzewiecki, członek zarządu PO, zarzucają Rokicie, że takim posunięciem osłabił szanse Hanny Gronkiewicz-Waltz w drugiej turze wyborów. Według niego nadrzędnym interesem w skali całego kraju jest odsunięcie PiS od władzy w Warszawie. Uznał, że krakowskie eksperymenty to kłopot dla partii i świadectwo niepoważnego traktowania kolegów partyjnych.


Przy okazji wypowiedzi Pawła Sulorza, lidera krakowskiej Platformy, okazało się lokalne władze tej partii podjęły decyzję o niepopieraniu żadnego z kandydatów na prezydenta miasta. Oznacza to, że politycy w Krakowie nie dogadują się między sobą. Według Sulorza w mieście nie było targów z PiS-em, a wyborcy sami najlepiej będą wiedzieć kogo poprzeć.


Jak utrzymuje Jarosław Gowin, nie istnieje żaden rozłam w szeregach partii, a sam Jan Rokita jest gwarantem poparcia Platformy przez osoby o konserwatywnych poglądach, więc jego obecność w partii jest niezbędna. Uznał także, że jako krakowianin nie może dopuścić do tego, aby dla dobra Warszawy było poświęcane dobro Krakowa.


Krytycy Rokity także zaprzeczają jakimkolwiek rozłamom. Według Drzewieckiego Rokita nadal jest szefem gabinetu cieni i potencjalnym kandydatem na premiera.


Z zamieszania korzystają adwersarze PO. Koalicja Lewicy i Demokratów podsycała wczoraj konflikt, wyraźnie rozdzielając PO Donalda Tuska i PO Jana Rokity. Dawała do zrozumienia, że najchętniej współpracowałaby z Donaldem Tuskiem. Premier Jarosław Kaczyński był natomiast bardzo przychylny wobec Rokity. Chwalił jego zachowanie, a na zakończenie stwierdził, że był to niewątpliwie dobry dzień Jana Rokity.


(M.G.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach