Wtorek, 22 V 2012 r.
Nr 72/2012 (1292)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


2 lipca 2007 r.

Dorn: Chciałbym, by PO stała się koalicjantem konstytucyjnym

Marszałek Sejmu Ludwik Dorn powiedział w wywiadzie dla „Życia Warszawy”, że bez poparcia ze strony Platformy Obywatelskiej nie jest możliwa realizacja projektu PiS reformy konstytucyjnej, istotnej dla budowy IV RP.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

— Nie chwaląc dnia przed zachodem słońca, nie będę bardziej konkretny, ale postaram się przynajmniej określić ramy możliwej wspólnej reformy konstytucyjnej w ograniczonym zakresie. Pewne przesłanki są. Początkowe, nieśmiałe, nieprzesądzające, ale istnieją — zapewnił marszałek Sejmu.

— Pierwszą jest mała nowelizacja ustawy lustracyjnej, która zostanie w tym tygodniu uchwalona. Na posiedzeniu lipcowym będzie pierwsze czytanie dwóch projektów zmian konstytucji, dotyczących odebrania biernego prawa wyborczego skazanym. Projekty PO i PiS są bardzo podobne, niemal tożsame — stwierdził Dorn.

Zdaniem marszałka, tym, co jeszcze zbliża PiS do PO, jest „sprawa immunitetów”. — W tych kilku przypadkach jest daleko idąca zbieżność stanowisk — podkreślił polityk.

Przyznał, że w „dziedzinie konstytucyjnej” jest też wiele rozbieżności. — Może uda się nam wyjść poza zakres tego obszaru, gdzie projekt zmiany jest dalece zbieżny — dodał.

— Pokazuję, jak jest. PO nie jest koalicjantem rządowym, ale chciałbym, by stała się koalicjantem konstytucyjnym — zaznaczył marszałek Sejmu.

(źródło: „Życie Warszawy”)

(M.S.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach