2 lipca 2007 r.
Marszałek Sejmu Ludwik Dorn powiedział w wywiadzie dla „Życia Warszawy”, że bez poparcia ze strony Platformy Obywatelskiej nie jest możliwa realizacja projektu PiS reformy konstytucyjnej, istotnej dla budowy IV RP.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Nie chwaląc dnia przed zachodem słońca, nie będę bardziej konkretny, ale postaram się przynajmniej określić ramy możliwej wspólnej reformy konstytucyjnej w ograniczonym zakresie. Pewne przesłanki są. Początkowe, nieśmiałe, nieprzesądzające, ale istnieją — zapewnił marszałek Sejmu.
— Pierwszą jest mała nowelizacja ustawy lustracyjnej, która zostanie w tym tygodniu uchwalona. Na posiedzeniu lipcowym będzie pierwsze czytanie dwóch projektów zmian konstytucji, dotyczących odebrania biernego prawa wyborczego skazanym. Projekty PO i PiS są bardzo podobne, niemal tożsame — stwierdził Dorn.
Zdaniem marszałka, tym, co jeszcze zbliża PiS do PO, jest „sprawa immunitetów”. — W tych kilku przypadkach jest daleko idąca zbieżność stanowisk — podkreślił polityk.
Przyznał, że w „dziedzinie konstytucyjnej” jest też wiele rozbieżności. — Może uda się nam wyjść poza zakres tego obszaru, gdzie projekt zmiany jest dalece zbieżny — dodał.
— Pokazuję, jak jest. PO nie jest koalicjantem rządowym, ale chciałbym, by stała się koalicjantem konstytucyjnym — zaznaczył marszałek Sejmu.
(źródło: „Życie Warszawy”)
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach