24 kwietnia 2007 r.
Joanna Kluzik-Rostkowska chce przekonać najuboższe kobiety do poddawania się regularnym badaniom w czasie ciąży. Wiceminister pracy i polityki społecznej proponuje, by becikowe było wypłacane w ratach, po 100 zł miesięcznie. Jednak pod warunkiem, że przyszła matka każdego miesiąca pójdzie na badania — podaje „Dziennik”.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Obecnie każda kobieta, która rodzi dziecko, otrzymuje 1000 zł becikowego. Jeżeli dochody rodziny są bardzo niskie, kobieta dostaje drugie becikowe, czyli kolejne 1000 zł.
Wiceminister pracy proponuje, by najbiedniejsze kobiety to drugie becikowe mogły dostawać w comiesięcznych ratach, jeszcze przed porodem. Pieniądze byłyby wypłacane od czwartego miesiąca ciąży do trzeciego miesiąca po porodzie.
Propozycja Kluzik-Rostkowskiej miałaby przyczynić się do większej dbałości o ciążę. Kobieta bowiem by dostać becikowe na raty, musiałaby udowodnić, że troszczy się o ciążę, odbywając regularne badania. Potwierdzeniem tych badań miałaby być karta ciąży.
— Co miesiąc wypłacane pieniądze miałyby pomóc kobiecie zadbać o dziecko już w czasie ciąży, a nie dopiero wtedy, gdy ono się urodzi — twierdzi wiceminister pracy. — Kobieta miałaby na przykład pieniądze na potrzebne leki — przekonuje.
Szacuje się, że realizacja pomysłu kosztowałaby państwo około 233 mln zł.
(źródło: „Dziennik”)
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach