12 marca 2007 r.
Od dziś w całej Polsce zaczynają działać sądy 24-godzinne. Wyroki za takie czyny, jak np. chuligaństwo czy wandalizm, będą zapadać w przyspieszonym trybie. Ta reforma wymiaru sprawiedliwości, firmowana przez ministra Zbigniewa Ziobrę, wymierzona jest w drobnych, choć najbardziej uciążliwych przestępców. Jest to równocześnie nowe wyzwanie organizacyjne i finansowe dla sądów.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Dziś wchodzi w życie ustawa wprowadzająca tzw. sądy 24-godzinne, pierwszy z projektów reformy wymiaru sprawiedliwości szefa resortu Zbigniewa Ziobry. Pozwala ona w 47 sądach rejonowych, zatrudniających powyżej 35 sędziów, szybko sądzić chuliganów i drobnych przestępców. Policja i prokuratura będą miały 48 godzin, by zatrzymanego na gorącym uczynku w tzw. łatwej dowodowo sprawie przekazać sądowi i sformułować wniosek, który zastąpi akt oskarżenia.
Sąd na wydanie wyroku będzie miał 24 godziny. Jeżeli w ciągu 72 godzin od momentu zatrzymania nie uda się osądzić sprawy, zostanie ona przekazana do normalnego trybu.
W związku z przyspieszonym trybem działania, sądy będą pełnić dyżury do godziny 20:00 i dłużej, gdy w mieście odbywać się będzie impreza podwyższonego ryzyka – zawody sportowe, koncerty itp. Dyżurować będą też prokuratorzy.
Prawnicy zapewniają, że organizacyjnie wszystko jest gotowe, a słabe punkty nowej instytucji korygowane będą na bieżąco.
Według ministra Ziobry, sądy 24-godzinne są bardzo dobrą inicjatywą dla polskiego prawa. W wywiadzie udzielonym „Dziennikowi" minister przyznał, że choć tempo wprowadzania zmian jest ekspresowe, to jednak — jak stwierdził — lepiej „obserwować działanie tych sądów w praktyce, niż czekać jeszcze kilka lat i zastanawiać się, co zmienić”.
Minister nie krył, że ekspresowe sądy będą sprawdzianem dla policji, ponieważ to od zebranych przez nią dowodów zależeć będzie, czy podejrzani będą szybko skazani. Ziobro zapowiedział, że w celu usprawnienia pracy policja zostanie wyposażona w odpowiednią ilość kamer o wysokiej rozdzielczości, które pozwolą w sposób precyzyjny zidentyfikować sprawców czynów chuligańskich.
— Dobrze zebrane dowody mają tu kolosalne znaczenie. Możemy mieć najlepsze sądy, ale bez dowodów one nikogo nie skażą — podkreślił minister.
Do sądów 24-godzinnych będą trafiać takie sprawy, gdzie sprawca został złapany na gorącym uczynku i nie ma wątpliwości, że przestępstwo popełnił.
— Jestem przekonany, że to się bardzo opłaci polskim sądom w tym sensie, że będą szybciej i skuteczniej działać — powiedział Ziobro na antenie TVP3.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach