27 sierpnia 2010 r.
75 proc. Europejczyków uważa, że większa koordynacja polityk gospodarczych i finansowych państw członkowskich byłaby skutecznym środkiem walki z kryzysem gospodarczym - wynika z sondażu Eurobarometr, półrocznego badania opinii publicznej realizowanego przez UE. Opublikowane właśnie badanie przeprowadzono w maju, w kulminacyjnym punkcie kryzysu związanego z zadłużeniem państw strefy euro, z udziałem 26,6 tys. osób z 27 państw członkowskich UE.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
72 proc. Europejczyków, a więc o 4 pkt proc. więcej w stosunku do ostatniego Eurobarometru z jesieni 2009 r., popiera ściślejszy nadzór UE nad działalnością najważniejszych międzynarodowych grup finansowych. Głównymi powodami obaw wymienionymi przez badanych były: aktualna sytuacja gospodarcza (40 proc., bez zmian w porównaniu z jesienią 2009), bezrobocie (48 proc., -3 pkt proc.) oraz rosnące ceny (20 proc., +1 pkt proc.). Kryzys wpłynął również na sposób postrzegania UE przez obywateli. 40 proc. kojarzy UE z euro (+3 pkt proc.), a 45 proc. ze swobodą podróżowania, studiowania i pracy w całej UE (-1 pkt proc.).
Wyniki Eurobarometru wskazują na rosnące oczekiwania obywateli wobec UE: coraz więcej Europejczyków uważa, że to właśnie UE jest najlepiej przygotowana do skutecznej walki z kryzysem, a nie Stany Zjednoczone czy grupa G20 (26 proc., +4 pkt proc. w porównaniu z jesienią 2009 r.). Odnotowuje się także coraz bardziej wyraźne życzenie większej koordynacji polityk gospodarczych i finansowych na szczeblu unijnym. 75 proc. Europejczyków opowiada się za ściślejszą europejską koordynacją gospodarczą (+2 pkt proc. w porównaniu z jesienią 2009 r.). Poparcie dla zarządzania gospodarczego jest najsilniejsze na Słowacji (89 proc.), w Belgii i na Cyprze (87 proc.).
Większość Europejczyków jest świadoma istotnych zmian, przed którymi stoją obecnie wszystkie państwa UE: 74 proc. respondentów jest zdania, że w ich państwie potrzebne są reformy, aby można było podjąć przyszłe wyzwania (+1 pkt proc. w porównaniu z jesienią 2009 r.), a 71 proc. jest gotowych ponieść ciężar reform z korzyścią dla przyszłych pokoleń (odsetek bez zmian).
Europejczycy nie są jednomyślni co do tego, w jaki sposób najlepiej pobudzać gospodarkę: 74 proc. badanych uważa, że najpilniejsze są środki zmniejszające deficyt budżetowy i dług publiczny (85 proc. w Szwecji, 84 proc. na Węgrzech, 83 proc. w Niemczech). Jednocześnie 46 proc. obywateli UE-27 opowiada się za wykorzystaniem deficytu budżetowego do pobudzenia gospodarki (36 proc. jest temu przeciwnych, a 18 proc. nie ma zdania).
Na pytanie o korzyści z członkostwa w UE 49 proc. Europejczyków odpowiedziało, że jest ono dobre dla ich kraju (-4 pkt proc. w porównaniu z jesienią 2009 r.), Poparcie opinii publicznej dla członkostwa w UE było jednak wyższe niż w 2001 r., kiedy po spowolnieniu gospodarczym spowodowanym pęknięciem „bańki internetowej” poparcie dla członkostwa w UE wynosiło 48 proc.
T.Sz., KE
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach