Poniedziałek, 19 II 2018 r.
Nr 32/2018 (2371)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


9 lutego 2018 r.

Farmy wiatrowe mocno odczuły zmiany w podatkach

Niekorzystne dla przedsiębiorców przepisy doprowadziły do tego, że niemal 70 proc. instalacji związanych z energetyką wiatrową przynosi aktualnie straty – informuje Polska Izba Gospodarcza Energii Odnawialnej. Na znaczne pogorszenie sytuacji wpłynęły spadek cen zielonych certyfikatów oraz wprowadzenie „dodatkowego” podatku w ramach tzw. ustawy antywiatrakowej.

R E K L A M A

W efekcie zmian wprowadzonych ustawą z czerwca 2016 r. farmy wiatrowe  zmierzyły się z nawet kilkukrotną podwyżką podatku od nieruchomości. Przed wejściem w życie przepisów samorządy naliczały podatek jedynie od części budowlanej turbin wiatrowych (fundamentów oraz masztów). W ustawie zawarto jednak definicję budowli zgodną z Prawem budowlanym – w konsekwencji podatek dotyczy też innych części technicznych.

Jak ocenia PIGEOR, energetyka wiatrowa zmaga się obecnie z bardzo dużym kryzysem. Szacuje się, że już blisko 70 proc instalacji wiatrowych notuje straty.

Za ważny czynnik złej sytuacji w energetyce wiatrowej uważany jest też spadek cen certyfikatów, które zmniejszyły z poziomu ok. 250 do 45 zł.

– To mniej niż wynosi dodatkowy podatek, który został nałożony na elektrownie wiatrowe w związku z ustawą odległościową. Dziś wynosi on przeciętnie 50–70 zł na 1 MWh w zależności od wietrzności terenu, a za certyfikat można dostać 45 zł, czyli państwo nie tyle wspiera, ile zabiera nawet to, co drugą ręką postanowiło przyznać – stwierdził w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes wiceprezes PIGEOR, Tomasz Podgajniak.

mp



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach