2 września 2010 r.
Potrzeby pożyczkowe firm będą rosły, ale wolno, podobnie jak to miało miejsce po okresie osłabienia gospodarczego w latach 2004-2006 – ocenia PKPP Lewiatan. Nie widać bowiem, aby firmy podejmowały decyzje dotyczące inwestycji, które wymagałyby zasilenia istotnie większymi kredytami. Jednocześnie rynek nie daje sygnałów pozwalających firmom prognozować znaczący wzrost przychodów i związane z tym zwiększone zapotrzebowanie na kredyt obrotowy. Jednocześnie banki nie poprawiły dostępu do kredytów, co nie zachęca firm do korzystania z nich w sytuacji, gdy ciągle mają środki własne.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W ciągu 6 miesięcy 2010 r. przychody przedsiębiorstw zatrudniających 50 i więcej pracowników wzrosły tylko o 2,9 proc. Jednak rentowność sprzedaży netto utrzymuje się powyżej 4 proc., a płynność gotówkowa jest bardzo wysoka – firmy są w stanie spłacić blisko 40 proc. swoich krótkoterminowych zobowiązań od razu. Na koniec lipca 2010 r. wartość kredytów przedsiębiorstw jest porównywalna z poziomem sprzed osłabienia gospodarczego, bowiem zadłużenie firm systematycznie spada od kwietnia 2009 r.
W okresie od 18 kwietnia do 4 lipca 2010 r. PKPP Lewiatan i Deloitte przeprowadziły badanie dużych firm (zatrudniających ponad 250 pracowników) na reprezentatywnej próbie 388 przedsiębiorstw. Wynika z niego, że ponad 1/3 dużych firm nie jest w ogóle zadłużona, a w grupie firm, które korzystają z kredytów, w ponad 56 proc. ich wartość stanowi mniej niż 10 proc. wartości posiadanych przez nie aktywów. W grupie firm korzystających z kredytów i pożyczek, w których ich udział w finansowaniu aktywów nie przekracza 10 proc., najwięcej jest firm budowlanych i świadczących usługi związane z obsługą nieruchomości i firm, najmniej zaś przedsiębiorstw handlowych.
– Firm, w których zobowiązania wobec instytucji finansowych stanowią ponad 40 proc. wartości aktywów, jest 5,4 proc. A strategię finansowania majątku firmy w mniej niż 50 proc. ze środków obcych uznaje się w finansach za zachowawczą. Duże firmy działające w Polsce są zatem stabilne finansowo i sektor finansowy powinien oceniać ich zdolność kredytową bardzo wysoko. Badania NBP potwierdzają taką ocenę, co oznacza także gotowość banków do udzielania kredytów dużym przedsiębiorstwom – ocenia Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
Prawie 40 proc. dużych przedsiębiorstw potwierdza korzystanie z kredytu obrotowego, ale prawie 52 proc. mówi, że nie potrzebuje sięgać po kredyt obrotowy, ma bowiem własne środki. Tylko 6,2 proc. firm twierdzi, że nie korzysta z kredytu obrotowego, bo trudno jest taki kredyt otrzymać. Taka sytuacja nie ma w ogóle miejsca w dużych firmach budowlanych, natomiast nieco częściej problem z uzyskaniem kredytu obrotowego występuje wśród firm handlowych (8,8 proc.). Firmy przemysłowe i budowlane są w grupie tych, które najczęściej korzystają z kredytu obrotowego.
Podobnie wyglądają oceny dokonywane przez duże przedsiębiorstwa dotyczące zmian w dostępie do kredytu inwestycyjnego – ¼ firm korzysta z kredytu inwestycyjnego, prawie 30 proc. planuje inwestycje, ale będzie je realizować w oparciu o środki własne. Tylko 6,6 proc. mówi o braku dostępu do kredytu inwestycyjnego i zablokowaniu z tego powodu planowanych inwestycji. Środki własne na inwestycje w największym stopniu uruchamiają firmy budowlane, handlowe i zajmujące się obsługą nieruchomości i firm. Relatywnie największe problemy w dostępie do kredytu inwestycyjnego mają natomiast firmy handlowe i przemysłowe – tam jest najwięcej odmów.
T.Sz., PKPP Lewiatan
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach