22 października 2007 r.
— W ciągu godziny będziemy mieć komplet danych z zagranicy, żaden głos się nie zmarnuje — zapewniła na konferencji prasowej Anna Fotyga. Deklaracja minister spraw zagranicznych to odpowiedź na list przewodniczącego PKW Ferdynanda Rymarza, który wyraził zaniepokojenie tempem przekazywania wyników wyborów m.in. z Wielkiej Brytanii, Irlandii i Francji.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Szefowa MSZ dodała, że czuje się „dotknięta atakami na całą służbę dyplomatyczną".
— Tegoroczne wybory odbywały się w sytuacji dość szczególnej, z uwagi na duże zainteresowanie głosowaniem wśród Polonii za granicą — tłumaczyła Fotyga. Minister podkreśliła, że MSZ zwiększyło o 44 liczbę obwodów (do 205).
Winą za opóźnienia w przekazywaniu danych z komisji wyborczych umiejscowionych za granicą, minister obarczyła program komputerowy przekazany przez PKW. — MSZ za późno otrzymało ostatnią wersję programu do zliczania głosów — poinformowała Fotyga. Zapowiedziała jednak, że Państwowa Komisja Wyborcza otrzyma wyniki na czas.
— Skontaktowałam się osobiście z ambasadorami w wielu państwach. Okazało się, że nie wszystkie dane (np. wyniki z Wilna – dop. M.S.), jakimi dysponowali polscy przedstawiciele, były aktualne. Błędy danych uniemożliwiały elektroniczną transmisje danych, co przeciążało naszą sieć oraz naszych pracowników — wyjaśniła minister.
— Nie mamy jeszcze pięciu wyników z Wielkiej Brytanii — dodał dyrektor departamentu konsularnego MSZ.
(M.S.)
Zobacz też:
PKW zaniepokojona tempem przekazywania wyników z zagranicy
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach