6 czerwca 2007 r.
— W Polsce jest dwóch liderów politycznych: Jarosław Kaczyński i Aleksander Kwaśniewski — stwierdził Władysław Frasyniuk, szef Partii Demokratycznej, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. Niestety, zdaniem Frasyniuka, LiD zamiast wykorzystać potencjał byłego prezydenta, zakłada mu „ołowiane buty”.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Czym się zajmie Kwaśniewski? Łapaniem kompromisu między lewicą Borowskiego i UP, partią Olejniczaka, w której za chwilę powstanie kilka kolejnych platform, więc szukanie kompromisu będzie jeszcze trudniejsze. Kwaśniewski w tym utonie. To właśnie są ołowiane buty — ubolewa Frasyniuk.
Szef PD twierdzi, że LiD miał szansę być jedyną alternatywa dla PiS. — PO robi to co PiS, tylko dzień później — mówi.
Niestety koalicjanci zamiast budować wspólny front, otwarcie kontestują Kwaśniewskiego, uważając go za zagrożenie dla własnych ambicji politycznych. — Powinni dać mu wolną rękę. To jedyna osoba po tej stronie sceny politycznej, która potrafi zmobilizować ludzi nieuczestniczących w polityce. Kwaśniewski powinien przygotować ofertę programową koalicji wyborczej i poszukać nowych twarzy. A tymczasem oni, czyli SLD, SdPl, UP, też PD, mu na to nie pozwolą. Utopią go w negocjacjach międzypartyjnych, w poszukiwaniu kompromisów, w życiu organizacyjno-partyjnym. Zmuszą go, żeby jeździł za granicę. Na wykłady, bo tu nic nie będzie w stanie zrobić — przewiduje Frasyniuk.
Zniechęcony niemożnością zbudowania w Polsce silnego obozu socjaldemokratycznego, Władysław Frasyniuk postanowił wycofać się zarówno z LiD, jak i czynnej polityki. — Przyszedłem do LiD budować obóz demokratyczny razem z ludźmi o liberalnych i lewicowych poglądach. Obóz zdolny przeciwstawić się Kaczyńskim. Dlatego nie mogę się zgodzić na to, jak się w LiD kontestuje Kwaśniewskiego. Nie mogę się zgodzić na te ołowiane buty. Żeby na to nie patrzeć, usuwam się do Wrocławia — mówi polityk w wywiadzie.
(źródło: „Gazeta Wyborcza”)
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach