11 lutego 2011 r.
Instytucje wdrażające programy współfinansowane ze środków Unii Europejskiej są nieprzyjazne przedsiębiorcom – wynika z raportu „Przedsiębiorcy kontra unijne procedury. Organizacja naboru i oceny projektów przedsiębiorców w 16 Regionalnych Programach Operacyjnych” opracowanego przez PKPP Lewiatan. Dalekie od doskonałości są warunki stworzone przedsiębiorcom w ramach RPO, zdecydowanej poprawy wymaga też jakość obsługi.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Autorzy raportu zwracają uwagę, że coraz częściej wyrażane przekonanie o konieczności poprawy jakości projektów, nie zaś poziomu wydatkowania, nie przekłada się na praktykę instytucji zarządzających programem operacyjnymi. Szybkie wydatkowanie funduszy europejskich pozostaje priorytetem, realizowanym z dużą skutecznością, natomiast jakość projektów i ich wpływ na długofalowy rozwój gospodarek regionalnych pozostaje wciąż na drugim planie.
W opinii PKPP Lewiatan jakość projektów nie zależy jedynie od przedsiębiorców, ale w bardzo dużej mierze od tego, jak firmy - potencjalni projektodawcy - są obsługiwani przez instytucje zarządzające programami oraz jaką uwagę poświęca się ich potrzebom i oczekiwaniom. Dlatego Konfederacja sprawdziła, czy warunki proceduralne stworzone przedsiębiorcom w Regionalnych Programach Operacyjnych sprzyjają projektom o wysokiej jakości. W tym celu przeanalizowano praktyki instytucji regionalnych, które wdrażały najpopularniejsze dotacje: planowanie konkursów, dostęp do informacji, terminy oceny wniosków oraz kryteria formalne.
Z odpowiedzi przedsiębiorców wynika, że o niewielu instytucjach można powiedzieć, że są faktycznie przyjazne przedsiębiorcom - żadne z ocenianych konkursów i instytucji je organizujących nie uzyskały maksymalnej liczby punktów. Oceny cząstkowe są bardzo zróżnicowane. W zależności od liczby odpowiedzi pozytywnych we wszystkich czterech obszarach każda instytucja (i region) została przydzielona do jednej z trzech grup.
Pierwsza grupa to liderzy, którzy zebrali 5,5 pkt lub więcej (od 65 proc. maksymalnej liczby punktów), co oznacza, że w równym lub zbliżonym stopniu dbają o wszystkie kwestie oceniane w każdym z czterech obszarów. W ich przypadku można więc mówić o prawidłowym zarządzaniu procesem naboru i oceny projektów przedsiębiorców. Są to województwa dolnośląskie i małopolskie. W drugiej grupie znalazły się regiony, które uzyskały od 3 do 5 pkt (od 35 do 65 proc. maksymalnej liczby punktów). Należą do niej: lubelskie, lubuskie, łódzkie, podlaskie, śląskie, wielkopolskie, warmińsko-mazurskie i zachodniopomorskie.
Do trzeciej grupy zostały przyporządkowane województwa, które otrzymały od 0,5 do 2,5 pkt (mniej niż 35 proc. maksymalnej liczby punktów). Zaliczono do niej: pomorskie, świętokrzyskie, podkarpackie, mazowieckie, opolskie, kujawsko-pomorskie. W tych regionach wcześniejsze zaplanowanie inwestycji z uwzględnieniem finansowania z funduszy europejskich i jej terminowe rozpoczęcie to zadania niemal niewykonalne. Brak długoterminowych harmonogramów, bezustanne zmiany harmonogramów na dany rok i zaskakiwanie przedsiębiorców nagłym ogłaszaniem konkursów zdarzają się tutaj zbyt często.
– Ci, którzy chcą realizować ambitne przedsięwzięcia, w tym inwestycje wymagające długich przygotowań, mogą walkę o dotację przegrać na starcie. Podobnie ci, którzy zbyt serio potraktują harmonogramy naborów ogłaszane przez instytucje zarządzające lub wdrażające wsparcie dla przedsiębiorców i postanowią poczekać ze startem w konkursie na optymalny dla nich moment – komentuje Marzena Chmielewska, dyrektorka departamentu europejskiego w PKPP Lewiatan.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach