25 kwietnia 2007 r.
Bronisław Geremek odrzucił możliwość ponownego złożenia deklaracji lustracyjnej. Taki obowiązek nakłada na niego nowa ustawa. Państwowa Komisja Wyborcza utrzymuje, że niezłożenie deklaracji oznacza utratę mandatu posła do Parlamentu Europejskiego.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” ukazał się list profesora Geremka skierowany do jego wyborców.
„Żądanie ponownego złożenia deklaracji lustracyjnej pod groźbą wygaśnięcia mandatu uważam za sprzeczne z zasadami państwa prawnego i za lekceważenie decyzji 121 805 wyborców. Jest ono w sprzeczności z konstytucyjną zasadą poszanowania godności ludzkiej” — napisał Geremek. Deputowany podkreśla, że przed wyborami do Parlamentu dopełnił wszystkich możliwych procedur, w tym dostarczył deklarację lustracyjną. — W ciągu minionych trzech lat nie nastąpiło nic, co mogłoby mieć wpływ na sprawowanie mojego mandatu: nie stwierdzono fałszywości mojej deklaracji lustracyjnej, nie objąłem funkcji publicznych niepołączalnych z mandatem, żaden sąd nie stwierdził naruszenia przeze mnie prawa — podkreśla polityk.
Jego oświadczenie jest efektem listu, jaki skierowała do niego Państwowa Komisja Wyborcza. Wezwano w nim posła do złożenia deklaracji. PKW podkreśliła, że jej brak oznacza utratę mandatu. Podobne pismo zostało skierowane do 51 polskich posłów PE, którzy urodzili się przed 1 sierpnia 1972 roku. Oświadczenia w wyznaczonym terminie nie przesłał jedynie Bronisław Geremek. — Zwlekałem z ogłoszeniem mojej decyzji, bo chciałem, aby była ona aktem tylko indywidualnego protestu. Wyrażam pełne zrozumienie dla tych, którzy myślą podobnie jak ja, ale deklaracje lustracyjne ponownie złożyli — tłumaczył swoje dotychczasowe milczenie polityk.
Nie jest jasne, czy Geremek rzeczywiście utraci mandat. Polskie prawo przewiduje automatyczną utratę mandatu. Nie wiadomo jednak, jak sprawę zinterpretuje Parlament Europejski, który nie prowadził do tej pory takiej sprawy. Mandat europosła wygasić może jedynie przewodniczący Parlamentu.
— Geremek nie jest już europosłem, bo nie złożył w terminie oświadczenia. To nie są żarty! — powiedział „Dziennikowi” poseł PiS Tadeusz Cymański. — Geremek jest osobą wybitną, ale nie zwalnia go to z respektowania prawa. Konsekwencje musi ponieść — podkreśla.
— To piękny akt obywatelskiego nieposłuszeństwa. Trochę mi szkoda, że sam nie zdecydowałem się na podobny gest — mówił „Gazecie Wyborczej” europoseł Onyszkiewicz.
„Powiedziano, że ustawa lustracyjna ma cel moralny. Nie podzielam tego poglądu. Uważam, ze ustawa ta w obecnym kształcie narusza zasady moralne, stwarza zagrożenie dla wolności słowa, dla niezależności mediów, dla autonomii instytucji akademickich” — pisze Geremek i kończy list słowami: „Na skierowane do mnie imperatywne żądanie karnego podporządkowania się mam tylko jedną odpowiedź: odmawiam”.
Profesor Bronisław Geremek jest europosłem i członkiem Partii Demokratycznej. Był przywódcą opozycji demokratycznej w PRL, politykiem Unii Demokratycznej i Unii Wolności oraz ministrem spraw zagranicznych i wieloletnim posłem na Sejm RP.
(źródło: „Gazeta Wyborcza”)
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach