6 sierpnia 2007 r.
— Mamy do czynienia z sytuacją, w której bez wątpienia Jarosław Kaczyński skonfliktował się ze wszystkimi: z Marcinkiewiczem, z Sikorskim, z Markiem Jurkiem, teraz z Lepperem, z nami — stwierdził Roman Giertych w „Salonie Politycznym Trójki”. — Nikt już w tej chwili nie chce zaufać Jarosławowi Kaczyńskiemu — dodał.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Giertych nie wykluczył postawienia postulatu zmiany na stanowisku premiera. — Zarząd główny podejmie uchwałę w tej sprawie w czwartek — zapowiedział. Jarosław Kaczyński, zdaniem lidera Ligi, stracił wiarygodność.
Minister edukacji uważa, że PiS dąży do przyspieszonych wyborów ze względu na decyzję Państwowej Komisji Wyborczej, która odrzuciła sprawozdanie finansowe PiS.
— PiS-owi bardzo zależy na przyspieszonych wyborach, bo w wyniku decyzji PKW, ta partia znalazła się na krawędzi bankructwa — ocenił gość radiowej Trójki.
Według Giertycha, o decyzji PKW partia Kaczyńskiego mogła wiedzieć już parę tygodni temu, a ostatnie ruchy premiera mogą stanowić przygotowanie do nowych wyborów.
— Trudno jest w Polsce zorganizować przyspieszone wybory parlamentarne. Nawet jeżeli partia rządząca z powodu niejasności finansowych straciła kilkadziesiąt milionów, to trudno jej będzie doprowadzić do tego, aby przekonać pozostałych posłów, że jedynym ratunkiem jest ogłoszenie przyspieszonych wyborów parlamentarnych, bo nie wszyscy podzielają obawy związane z utratą pieniędzy i z możliwym bankructwem PiS-u — orzekł Giertych.
Podkreślił, że zgadza się ze zdaniem Samoobrony, która twierdzi, że to PiS jest odpowiedzialne za zerwanie koalicji.
— Odbieranie resortu rolnictwa Lepperowi, a potem odmowa mianowania Sikory, to była decyzja, która de facto oznacza zerwanie koalicji – nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Ta sprawa była istotną częścią umowy — przekonywał szef Ligi.
Wicepremier zaapelował także o ujawnienie przestępstw w Ministerstwie Rolnictwa, które doprowadziły do prowokacji CBA.
— Jeżeli nie było tych przestępstw, to cała operacja była nielegalna. Jeżeli była nielegalna, to mamy do czynienia z fałszerstwem dokumentów, z przekroczeniem uprawnień i niedopełnieniem obowiązków – nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Jeżeli te pytania pozostaną w próżni, jeżeli nie padną odpowiedzi na postawione zagadnienia, to bez wątpienia większość sceny politycznej dojdzie do wniosku, że mieliśmy do czynienia z atakiem czysto politycznym — zaznaczył Giertych.
Przewodniczący LPR zapewnił, że jest do dyspozycji premiera od samego początku funkcjonowania tego gabinetu i w każdej chwili szef rządu może go odwołać.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach