Środa, 23 V 2012 r.
Nr 73/2012 (1293)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


28 sierpnia 2007 r.

Giertych: Prokuratura generalna zajmowała się głównie działaniami przeciwko politykom

— Wiele się spodziewałem po PiS-ie, ale nie spodziewałem się takiego świństwa — mówił wzburzony Roman Giertych na konferencji prasowej po przerwanym posiedzeniu Sejmu. Wniosek o przerwanie obrad złożył szef LPR, gdy w odczytywanych zeznaniach byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka pojawiły się informacje, że rozmowy liderów LPR i Samoobrony były nagrywane.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Dziś, podczas utajnionego posiedzenia Sejmu, marszałek Ludwik Dorn rozpoczął odczytywanie drugiej części zeznań Janusza Kaczmarka przed komisją ds. służb specjalnych. Krótko po rozpoczęciu posiedzenia Roman Giertych złożył wniosek o przełożenie posiedzenia na wtorek 4 września. Uzasadnienie wniosku jest tajne, lider LPR mówił jednak na konferencji prasowej, że będzie dążył do tego, aby Sejm zapoznał się także z zeznaniami byłego szefa CBŚ Jarosława Marca oraz byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego. Mają oni zeznawać przed komisją w piątek.


Marszałek Sejmu Ludwik Dorn zapowiedział jednak, że nie zamierza odczytywać  zeznań innych poza Kaczmarkiem, osób. — Nie jestem lektorem Wysokiej Izby — ironizował marszałek. Jego zdaniem, Giertych dąży do przesunięcie w czasie głosowania nad samorozwiązaniem Sejmu, wydłużając w nieskończoność aktualne posiedzenie Sejmu. Nie zaprzeczył, że może to być skuteczna metoda na przedłużenie istnienia obecnego składu parlamentu na kolejne miesiące.


Ludwik Dorn dodał, że zlecił wykonanie ekspertyzy, czy jest możliwe przedłużanie posiedzeń Sejmu tak, że nachodzą na termin zwołanego już przez marszałka następnego posiedzenia. W środę 5 września ma się rozpocząć kolejne, zwołane wcześniej posiedzenie Sejmu, na którym na być głosowany wniosek o samorozwiązanie Sejmu oraz wnioski o wota nieufności wobec ministrów.


— Moje rozmowy z Lepperem były podsłuchiwane, a stenogramy z tych rozmów były przekazywane premierowi. Podsłuchiwane były też nasze rozmowy telefoniczne. Stawiam publiczne pytanie prokuratorowi generalnemu, czy wydawał zgodę na podsłuchiwanie członków rządu — mówił Roman Giertych dziennikarzom. — W moim przekonaniu podsłuchiwanie kolegów i wykorzystywanie tego do celów politycznych jest zwykłym świństwem — dodał.

(A.P.)







Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach